Wyprawy rowerowe z młodszymi dziećmi. Przyczepka kontra fotelik rowerowy


Artykułem tym otwieramy cykl pod nazwą „Smykowe Wyprawy Rowerowe”.

Część 1. Wyprawy rowerowe z młodszymi dziećmi. Przyczepka kontra fotelik rowerowy.
Część 2
Wyprawy rowerowe ze starszymi dziećmi. Przyczepki, jednokołowe rowerki, sztywne hole.
Część 3. Wyprawy rowerowe z małym, ale już samodzielnym rowerzystą.

Informacje przedstawione w niniejszych artykułach skierowane są do rodziców, którzy szukają wiedzy na temat rozwiązań technicznych, praktycznych wskazówek czy inspiracji, które potwierdzają założenie, że rodzinna przygoda z jednośladem jest możliwa i to praktycznie bez względu na wiek naszych dzieci.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, pojawienie się nowego członka rodziny, nie musi oznaczać rezygnacji z wypraw rowerowych. W dzisiejszych czasach, czołowi producenci akcesoriów rowerowych dostarczają nam wielu rozwiązań, dzięki którym przewozić możemy już niemowlęta.

Rozwiązaniem, które pozwala nam rozpocząć przygodę rowerową bardzo wcześnie, są przyczepki rowerowe.

favicon  PRZYCZEPKA ROWEROWA

Croozerprzyczepka THULE

                  (fot: www.croozer.pl)                                                          (fot: www.thule.com)

ZALETY PRZYCZEPKI:

  • Bezpieczeństwo
    Testy dowodzą, że przyczepki to najbezpieczniejszy sposób przewożenia dzieci. Stabilność przyczepki zapewnia nisko umieszczony środek ciężkości. Ponadto jest ona praktycznie, pod względem bezpieczeństwa, niezależna od roweru rodzica. Upadek roweru, w większości przypadków, nie pociąga za sobą wywrotki przyczepki. A jeśli nawet przyczepka się przewróci, jej specjalne metalowe wzmocnienia, chronią maluchy przed kontaktem z podłożem. Dla zwiększenia bezpieczeństwa małych podróżników, większość przyczepek wyposażona jest w specjalne elementy oświetleniowe lub odblaskowe oraz chorągiewkę ostrzegawczą.
  • Funkcjonalność
    Przyczepki, renomowanych producentów, przystosowane są do przewożenia niemowląt od 1 miesiąca życia. Wówczas, wewnątrz przyczepki montuje się specjalne, zaopatrzone w pasy bezpieczeństwa, hamaczki umożliwiające wygodne podróżowanie w pozycji półleżącej (wykorzystuje się je do 10 miesiąca życia). Nieco starszym maluchom, ale takim, które nie siedzą jeszcze stabilnie, można dokupić specjalne usztywnienie pod główkę i tułów (posłuży ono do 18 miesiąca życia). Górną granicą do kiedy możemy przewozić dziecko w przyczepce jest wzrost dziecka. Prawo Ruchu Drogowego mówi, że jest to 120cm.
    Dodatkowym argumentem przemawiającym za funkcjonalnością przyczepki jest to, że oprócz dzieci można do niej zapakować, zabawki, bagaże czy prowiant. Ponadto, kiedy dzieci wyrosną już z przyczepki, poruszają się na własnych rowerkach, nadal można ją wykorzystywać już typowo jako przyczepkę bagażową.
  •  Komfort jazdy
    Dzięki swej konstrukcji przyczepka chroni maluchy przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (wiatr, deszcz, ostre słońce) czy owadami. Dziecko może spać w komfortowej pozycji np. główkę oprzeć o podusię czy specjalny rogal na szyję. Dzięki  temu unikniemy kiwania się główki na prawo- lewo, przód- tył.

 WADY PRZYCZEPKI:

  •  Waga i wielkość
    Waga samej przyczepki to kilkanaście kilogramów, kiedy dochodzi do tego waga jednego czy dwojga dzieci może okazać się, że nie jedna mama nie będzie miała wystarczająco dużo siły, aby z takim ciężarem sobie poradzić.Waga odgrywa także znaczącą rolę kiedy przychodzi przyczepkę przenieść przez jakąś przeszkodę, tudzież wnieść po kilku schodach do mieszkania.
    Dodatkowo niektóre z przyczepek nie bardzo chcą się zmieścić do windy (szczególnie w nieco starszym budownictwie). Kiedy pokonamy już windę mamy jeszcze przed sobą do pokonania drzwi- zazwyczaj także trzeba się przeciskać.
    Przyczepka pod względem funkcjonalnym to idealne rozwiązanie dla osób mieszkających w domu z garażem.
    Wielkość przyczepki utrudnia także poruszanie się po wąskich leśnych ścieżkach czy zatłoczonych miejskich chodnikach. Ponadto pokonanie kładki może okazać się punktem zwrotnym w naszej wyprawie.
  •  Koszty
    To poważny minus przyczepek, a nie rzadko i argument dyskwalifikujący je. Rozpiętość cenowa przyczepek jest bardzo duża, od kilkuset złotych po kilkadziesiąt tysięcy. Dokonując zakupu zwróćmy uwagę na to czy przyczepka ma odpowiednie zabezpieczenia, czy ma amortyzatory, w jakiej pozycji może podróżować w niej dziecko, jakich jest gabarytów i czy łatwo można ją zdemontować i złożyć. Jak to zazwyczaj bywa, jakość idzie w parze z ceną – zachowajmy jednak zdrowy rozsądek.  Polecam także, aby przed zakupem,  wypożyczyć taką przyczepkę na jeden dzień, gdyż może się okazać, że ta forma podróżowanie nie odpowiada, czy to wam czy waszemu dziecku. Nie zdarza się to zbyt często, jednakże się zdarza.
  • Odizolowanie i nuda
    Jeżeli przewozimy w przyczepce jedno dziecko może się okazać, że naszemu maluchowi wyprawa szybko się znudzi. Odległość jaka dzieli go od rodzica uniemożliwia wymianę zdań, wspólne śpiewanie piosenek czy zadawanie zagadek, które czasami ratują nas podczas dłuższych podróży z dzieckiem. Ile można bawić się swoją ulubioną zabawką czy oglądać książeczki? Sytuacja nieco lepiej wygląda kiedy przewozimy dwoje dzieciaczków. Aczkolwiek wówczas trzeba być czujnym, bo pomysłowość nie zna granic:)

FOTELIKI ROWEROWE

Ten rodzaj rowerowego zwiedzania świata jest przeznaczony dla dzieci nieco starszych, takich które stabilnie siedzą. Poleca się je dla dzieci od 12 miesiąca życia.

Przyjrzyjmy się zatem jakie są ich plusy i minusy. W przypadku fotelika zaletą jest zazwyczaj to, co było wadą w przyczepce, a wadą to co w przyczepce wychodziło na plus.

                weeridehamax

                                  (fot: www.myweeride.pl)                                      (fot: www.hamax.com)


ZALETY FOTELIKA:

  • Wymagające trasy
    Z mojego doświadczenia, foteliki polecić mogę szczególnie tym rodzicom, którzy planują nieco bardziej wymagające trasy rowerowe. Dla nas osobiście, dużą zaletą fotelika było to, że świetnie sprawdzał się w terenach górskich na  leśnych ścieżkach czy kiedy przyszło przejechać przez jakąś wąską kładkę. Jest on także dobrym rozwiązaniem na ruchliwe ścieżki rowerowe w mieście.

    DSC_0498
    fot. aktywuj.smyka.pl
  •  Waga i rozmiary
    Waga roweru z fotelikiem jest dużo mniejsza niż z przyczepką. Ma to znaczenie szczególnie wówczas, kiedy rower, wraz z dzieckiem, trzeba przenieść nad jakąś przeszkodą.
    Łatwiej go także wnieść do mieszkania w bloku, czy wjechać z nim do windy. Biorąc pod uwagę kwestie magazynowe, przechowywanie sprzętu sportowego w mieszkaniu, wielkość fotelika jest tu dużym plusem. Dużo łatwiej jest również fotelik zapakować do bagażnika samochodowego, w momencie kiedy na naszą wyprawę rowerową musimy dojechać. Zaleta dotycząca gabarytów jest szczególnie ważna dla rodzin, które na linię startu swojej rowerowej przygody dojeżdżają np. pociągiem.
  • Lepszy kontakt z dzieckiem
    Najlepszy kontakt rodzica z dzieckiem oferują foteliki mocowane przed „kierowcą” (np. WeeRide Kangoo LTD, Polisport, OKBaby Orion) umożliwiają nam bezpośredni kontakt wzrokowy ze szkrabem. Możemy do niego mówić, śpiewać, próbować zainteresować atrakcjami na trasie. Z łatwością możemy także sprawdzić czy dziecku nie jest zbyt ciepło czy wręcz przeciwnie.W fotelikach montowanych z tyłu roweru rodzica, kontakt ten jest już nieco mniejszy (trzeba mówić głośniej) jednakże nadal zdecydowanie lepszy aniżeli podczas przewożenia dziecka przyczepką.

    DSC_0571
    fot. aktywuj.smyka.pl
  •  Koszt
    Rozpiętość cenowa fotelików waha się w granicach od ok. 160 zł  do ok. 500 zł za foteliki najbardziej zaawansowane. Tańsze foteliki są wyposażone w pasy bezpieczeństwa, zabudowane siedzisko czy regulowane podnóżki. Im cena wyższa tym foteliki mają więcej opcji np.:
    – regulowane pochylenie oparcia lub całego siedziska – ma to znaczenie kiedy przewozimy śpiące dziecko, tudzież, aby schować fotelik w szafie,
    – zdejmowane wyściółki fotelika,
    – regulowana wysokość zagłówka, to przydaje się kiedy dziecko jest już nieco większe,
    – pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa,
    – amortyzacja,
    – regulowana wysokość podnóżków,
    – możliwość zdejmowania mat z siedziska,

 WADY FOTELIKA:

  • Bezpieczeństwo
    Niestety, pod względem bezpieczeństwa, foteliki przegrywają z przyczepkami. Wyżej osadzony środek ciężkości powoduje, że jazda na rowerze jest mniej stabilna. Przewożenie dzieci w foteliku wymaga większych umiejętności jazdy od rodzica – ma to szczególne znaczenie kiedy dzieci huśtają się w foteliku, czy podczas jazdy w grząskim terenie, kiedy np. tylnie, bardziej obciążone, koło zakopuje się w piachu.
    Podczas upadku dziecko chronione jest jedynie plastikowym oparciem fotelika (ważne, aby dobrać fotelik z dobrze dostosowanym zagłówkiem, mocowaniami stóp dziecka do podnóżków, dobrymi pasami bezpieczeństwa) oraz przez kask. Kask na głowie malucha jest warunkiem koniecznym, nim w ogóle wykonamy z dzieckiem na rowerze chociażby 100m. Dokonując wyboru fotelika należy zwrócić uwagę czy posiada on jeden z dwóch atestów (lub obydwa): EN14344 lub TUV/GS. Atesty te oznaczają, że fotelik przeszedł testy bezpieczeństwa i jest dostosowany do przewożenia najmłodszych uczestników wypraw rowerowych.
  • Komfort jazdy dziecka
    W tej kategorii foteliki wypadają słabiej od przyczepki.
    Niestety, dziecko jest w nich narażone na niekorzystne warunki atmosferyczne tj. wiatr, słońce czy deszcz. Nie uchronimy także dziecka przed owadami. Oczywiście rowerowi rodzice mają swoje sposoby, aby te niedogodności zminimalizować (specjalne pelerynki, dobry krem z filtrem, spray na owady itp.) Mniejszy jest także komfort dziecka śpiącego – nie zaoferujemy mu podusi pod główkę. Dokonując jednak zakupu fotelika można ten aspekt podróżowania wziąć pod uwagę i wybrać fotelik, który ma regulowany poziom nachylenia oparcia i dostosowany jest do przewożenia dziecka śpiącego (np. modele Hamax Siesta, Roemer Jockey Comfort, , OKBaby Sirius, OKBaby Mod. 10+).
  • Funkcjonalność
    Górna granica, do kiedy możemy przewozić dziecko w foteliku, to wg. Kodeksu Ruchu Drogowego 7 lat. Jednakże z mojego doświadczenia wynika, że niestety foteliki stają się za małe zdecydowanie wcześniej (szczególnie w przypadku rosłych chłopaków jacy mi się trafili). Na pewno dłużej posłuży nam fotelik montowany z tyłu roweru rodzica, aniżeli taki osadzony przed kierowcą. W fotelikach montowanych z przodu, nieco większe dziecko, ogranicza rodzicowi swobodę skrętów, a czasem nawet widoczność – szczególnie kiedy rodzic nie jest zbyt dużych rozmiarów- jak np. ja. Jeśli mamy dzieci z różnicą wiekową ok.4 lata to zazwyczaj wystarczy nam jeden, przechodni fotelik. W momencie kiedy młodsze będzie gotowe podróżować w foteliku, starszakowi będziemy mogli zaproponować już nieco inne rozwiązania, o które zadbali producenci akcesoriów rowerowych (szerzej na ten temat TUTAJ.)

To tyle drodzy rodzice, jeśli chodzi o krótki przegląd zalet i wad sprzętu służącego do przewożenia młodszych dzieci podczas wypraw rowerowych.

Zanim dokonamy zakupu, sami musimy ocenić niniejsze plusy i minusy oraz odpowiedzieć sobie na pytania typu:
Czy planuje dłuższe wyprawy, w bardziej wymagającym terenie, czy może bardziej spokojne przejażdżki drogami utwardzonymi? Jakim budżetem dysponuje? Gdzie będę przechowywać sprzęt? Na jak długo powinien mi on wystarczyć?

Niniejszym na początek życzę udanych zakupów, a potem już dużo słonka i dzikiej radości z aktywacji najmłodszych pasjonatów jednośladu:)

Artykuł powstał w oparciu o:
1. Magazyn turystyki rowerowej „rowertour” (www.rowertour.pl)
2. Strony producentów opisanych akcesoriów rowerowych
3. Doświadczenia własne

Komentarz

  1. Macieq powiedział(a):

    Cześć, dorzucę swoje 3 grosze:)
    Osobiście jestem pozytywnie zaskoczony fotelikiem na przód WeeRide, obaw przed zakupem było multum, takie jak wygoda jazdy, owady w zębach dziecka i samą reakcję małego 1,5-rocznego brzdąca na taki fotelik, ale po pierwszych paru przejażdżkach, same pozytywy. Rower prowadzi się bez problemu, nie uderza się kolanami w fotelik (warto przetestować przed zakupem ze względu na wzrost), świetny kontakt z dzieckiem.
    Adaś z zacięciem ogląda co jest wokół, a ja na bieżąco zaspokajam jego ciekawość i pytania „a toooooo?”,”a ciemu?”. Przyjemne z pożytecznym:)
    Co do owadów, narazie nie było problemów, inne firmy, takie jak np. Yeep mają opcjonalną przednią szybę.

    Maj 12, 2014
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *