Wyprawy rowerowe ze starszymi dziećmi. Przyczepki, jednokołowe rowerki, sztywne hole.


To drugi artykuł z cyklu „Smykowe Wyprawy Rowerowe”.

Część 1. Wyprawy rowerowe z młodszymi dziećmi. Przyczepka kontra fotelik rowerowy.
Część 2
Wyprawy rowerowe ze starszymi dziećmi. Przyczepki, jednokołowe rowerki, sztywne hole.
Część 3. Wyprawy rowerowe z małym ale już samodzielnym rowerzystą.

W niniejszym artykule poruszymy kwestie związane z podróżami rowerowymi z dziećmi w wieku pomiędzy 4 a 8 lat.

W tym czasie bardzo ważne jest, aby wykorzystać wrodzony zapał dziecka do nauki nowych czynności i zarazić je rowerowym bakcylem.  W większości rodzin, jest to czas nauki i szlifowania umiejętności samodzielnego, sprawnego i co najważniejsze bezpiecznego poruszania się jednośladem. Ta nauka zazwyczaj odbywa się na spokojnych deptakach, osiedlowych alejkach czy mało ruchliwych podmiejskich uliczkach.

Maluch zazwyczaj chce być już bardzo samodzielny, jednakże nie jest jeszcze gotów, aby w pełni towarzyszyć  nam podczas nieco bardziej ambitnych wypraw rowerowych.

Spokojnie, drodzy rodzice – jak się domyślacie i w tym okresie producenci rowerowych gadżetów mają dla nas kilka ciekawych rozwiązań od przyczepek przez tandemy do sztywnych holi. Poniżej krótki przegląd niniejszych rozwiązań.

PRZYCZEPKA WEEHOO i GO

Moim skromnym zdaniem, jest jedno z lepszych rozwiązań jakie możemy znaleźć na naszym rynku.

3PR_Glass_121008_9476_small2

                                                                  (fot: www.weehoo.pl)

ZALETY Weehoo i Go

  • Bezpeczeństwo
    Dziecko podróżuje siedząc wygodnie w foteliku, będąc przypięte trzy-punktowymi pasami bezpieczeństwa oraz pasem piersiowym. Jest to bardzo dobre rozwiązanie dla dzieci, które wyrosły już z fotelika mocowanego z tyłu roweru rodzica, jednakże nie czują się jeszcze na tyle stabilnie, aby siedzieć na zwykłym siodełku swojego rowerka. Szczególnie ma to znaczenie podczas jazdy w nierównym terenie, kiedy upadek z rowerka jest bardziej prawdopodobny. Z moim obserwacji wynika, że taka przyczepka to świetne rozwiązanie dla dzieci z grupy tzw. żywczaków. Wiem o czym mówię:) Przyczepka posiada także pasy przypinające nóżkę do pedału oraz zabudowany łańcuch. Weehoo spełnia standardy CPSC, ASTM.
  •  Funkcjonalność
    Ze względu na fakt, iż dziecko siedzi przypięte w foteliku, który dodatkowo posiada możliwość regulacji siedziska (przesunięcie bardziej w przód lub w tył) sprawia, że jest to rozwiązanie przeznaczone dla dzieci w przedziale wiekowym od ok. 2 – 9 lat. Oznacza to, że koszty poniesione na zakup przyczepki rozkładają się na dość długi okres. Co więcej, w miarę powiększania się rodziny, mamy możliwość dokupienia drugiego fotelika, który montuje się na tym samym stelażu przyczepkiigo2                                                    (fot: www.weehoo.pl)

    Biorąc pod uwagę funkcjonalność, dla mnie osobiście, bardzo ważne jest to, że mimo, iż jest to przyczepka nadal pozostajemy jednośladem. Ma to ogromne znaczenie na wąskich leśnych ścieżkach, podczas przejazdów przez kładki czy na ruchliwych miejskich chodnikach. Za funkcjonalnością przyczepki przemawia także bardzo fajnie pomyślany system bagażowy. Na tylnych kołach osadzone są dwie sakwy, które dodatkowo chronią rączki dziecka, aby nie sięgnęło ono do koła. Z tyłu siedziska zamocowana jest duża kieszeń, a po bokach jeszcze dwie mniejsze.
  •  Komfort jazdy
    Dokonując przeglądu rozwiązań rowerowych dla przedszkolaków, śmiem twierdzić, że jest to najbardziej komfortowy sposób podróżowania, szczególnie ze względu na wygodną pozycję w foteliku z oparciem.

    PR_WEEHOO_8459_small
    fot. weehoo.pl

Ponadto, z jednej strony przyczepka ta daje dziecku możliwość aktywnego udziału w wyprawie, może wesprzeć rodzica pedałując, z drugiej strony w dowolnym momencie dziecko może biernie odpoczywać. A mając wolne obie rączki dziecko może podczas jazdy coś przegryźć czy czegoś się napić. Komfort dziecka można podnieść zakupując dodatkowe akcesoria – chociażby daszek, który będzie chronił naszego malucha przed ostrym słońcem, deszczem czy wiatrem.

 ROWERKI JEDNOKOŁOWE

Kolejną grupą rozwiązań dla przedszkolaków, są jednokołowe rowerki montowane do roweru rodzica. Najbardziej popularne to Weeride Co-Pilot czy ROLAND.

        co-pilotadd+bike

                    (fot: www.myweeride.pl)                                               (fot: www.roland-werk.de)

Tandemy tego typu przeznaczone są dla dzieci pomiędzy 4 a 9 rokiem życia. Uważam, iż dolna granica uzależniona jest od tego, jakie umiejętności rowerowe posiada dane dziecko. Dla mojego 4 latka to forma transportu jeszcze zbyt niebezpieczna, jeśli pomyślę o ruchliwych trasach, czy wyboistych górskich ścieżkach.

addbike_tunesien

                                                          (fot: www.roland-werk.de)

Co różni te dwa modele:

Przede wszystkim cena ( Weride Co-Pilot – ok. 550zł, a ROLAND Add+Bike 7 biegowa 1900zł).
oraz inny sposób montażu (Co-Pilot montowany jest do sztycy pod siodełkiem w rowerze rodzica, ROLAND do specjalnego bagażnika, który jest w zestawie). Dzięki montażowi do bagażnika, ROLAND ma dodatkowe zalety takie jak: obniżony środek ciężkości, a co za tym idzie większa stabilność rowerka dziecka, bagażnik można wykorzystać do przewożenia w foteliku drugiego dziecka, czy do zawieszenia na nim sakw.

ZALETY rowerków jednokołowych / tandemów:

  • Bezpieczeństwo – na pewno większe niż wówczas kiedy jeszcze niedoświadczony rowerzysta jedzie obok nas na swoim rowerku. Mniejsze jednak aniżeli w Weehoo i Go, gdyż tutaj dziecko siedzi już na normalnym siodełku, nie jest przypięte pasami
  • Nauka korzystania z „dorosłego rowerka”, utrzymywania równowagi
  • Możliwość aktywnego udziału w wyprawie, wsparcie rodzica swoim pedałowaniem lub bierna jazda, kiedy potrzebny jest odpoczynek
  • Łatwy i szybki montaż rowerka

 SZTYWNE HOLE

Następną grupą rozwiązań, wykorzystywanych podczas wypraw rowerowych ze starszakami są tzw. Sztywne Hole. Bardzo dobrze sprawdzają się u dzieci, które samodzielnie jeżdżą już na swoich rowerkach, jednakże nie są w stanie dotrzymać nam tempa. Sami wiemy jak to zazwyczaj bywa, po bardzo szybkim pedałowaniu na początku wyprawy, nasz maluch zaczyna zostawać w tyle lub co lepsze zsiada z rowerka i tuptaniem nogami w miejscu daje sygnał, że dalej nie pojedzie. Wówczas dobrze mieć pod ręką właśnie sztywny hol.

Najbardziej popularne to Trail Gator, Trail Angel czy Followme Tandem.

trail-gator

                                                              (fot: www.trail-gator.com)                                              

trail-angel

                                                               (fot: www.trail-angel.com/eng/)

Followme

                                                             (www.followmetandem.co.uk)

Co według mnie przemawia za tego typu rozwiązaniami:

ZALETY sztywnych holi:

  • koszt ( z wyjątkiem Followme 210£)
  • waga to ok. 3,5 kg
  • łatwość montażu
  • wykorzystanie rowerku dziecka, który każdy z rodziców i tak wcześniej czy później kupi,
  • łatwość przewożenia – można przytroczyć do roweru osoby dorosłej.

Drodzy rodzice nie będę rozpisywać się na temat parametrów technicznych każdego z rozwiązań, bo znajdziecie je na stronach producentów.

http://weehoo.pl/
http://www.myweeride.pl/
http://www.roland-werk.de/
http://www.trail-angel.com/eng/
http://www.followmetandem.co.uk/

Jedno jest pewne, nawet mając przedszkolaka, który jeszcze niepewnie porusza się na swoim rowerku, nie ma co szukać wymówek, trzeba zakasać rękawy, a w zasadzie nogawki (szczególnie od strony łańcucha) i ruszać w świat wykorzystując zdobycze techniki.

Artykuł powstał w oparciu o:
1. Magazyn turystyki rowerowej „rowertour” (www.rowertour.pl)
2. Strony producentów opisanych akcesoriów rowerowych
3. Doświadczenia własne

 

2 Komentarzy

  1. Sebastian powiedział(a):

    Minusem rowerków/doczepek jednokołowych jest fakt, że trzeba cały czas ciągnąć dziecko. Nie ma możliwości aby jechało samo… No i gdy chcemy aby uczyło się jeździć na 2 kółkach trzeba kupić zwykły rowerek i rowerek jednokołowy.

    Przy holu tego problemu nie ma, dziecko stara się jechać samo, a podczepiamy je gdy jest bardziej niebezpieczny odcinek lub gdy się zmęczy. Radość z samodzielnej jazdy zostaje :)

    Lipiec 14, 2016
    Odpowiedz
    • Beata Szylhabel powiedział(a):

      Dziękuję Sebastian za Twój głos w temacie. Ze starszym synem korzystaliśmy własnie z holu i tak jak mówisz sprawdzał się świetnie ( zarówno kiedy mały nie jeździł jeszcze samodzielnie) jak i teraz kiedy pedałuje jak szalony, po czym pary mu braknie:) No i dla nas ogromny plusem jest to, ze można po wąskich ścieżkach czy kładkach bez problemu przejechać. Pozdrawiam.

      Lipiec 14, 2016
      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *