Rozwój zmysłów niemowlęcia – równowaga


O zmyśle równowagi zazwyczaj się zapomina. Zaś w przypadku niemowląt jest on niezwykle ważny. Po pierwsze dlatego, że wczesne właściwe funkcjonowanie zmysłu równowagi oraz stymulowanie go bardzo silnie wpływa na dalszy rozwój intelektualny, a po drugie – decyduje on o możliwość fizycznego funkcjonowania człowieka.

Dlaczego wczesna stymulacja jest istotna?

Przede wszystkim dlatego, że rozwój zmysłu równowagi ściśle wiąże się z postępami maluszka w jego rozwoju fizycznym, motorycznym. Smyk zaczyna siedzieć, raczkować, potem wstawać, aż w końcu samodzielnie dreptać, skakać na jednej nodze, chodzić po krawężniku, wchodzić po schodach, jeździć na rowerze czy rolkach, dzięki temu, że jego zmysł równowagi zaczyna coraz lepiej funkcjonować.

Dodatkowym atutem jest to, że maluszki, których błędnik jest właściwie stymulowany, zauważalnie szybciej uczą się mówić. Stymulacja pozytywnie wpływa na zdolność koncentracji, a także umiejętność postrzegania. Gdy zadbamy o rozwój tych kompetencji w okresie niemowlęcym, zaowocuje to w okresie nauki szkolnej naszych smyków, jak i potem w dorosłym życiu.

Z naukowego punktu widzenia – znaleziono liczne dowody na to, że dzieci, których zmysł równowagi jest regularnie pobudzany (np. poprzez kołysanie), szybciej przybierają na wadze, wcześniej zaczynają widzieć i słyszeć oraz w młodszym wieku wytwarza się u nich regularny cykl snu.

równowaga2

Jak zatem stymulować zmysł równowagi smyka?

Mózg dziecka niezwykle potrzebuje huśtania, bujania, czy kręcenia (o kontretnych przykładach tego typu aktywności przeczytasz poniżej). Jak się okazuje, nie bez powodu dzieci domagają się tego rodzaju aktywności, mało który smyk tego nie lubi, czyż nie? :) Być może miałaś/eś okazję zauważyć, jak kojąco ten typ aktywności wpływa na niemowlę. Huśtanie czy bujanie pewnie nie raz uspokoiło Twoją pociechę, a być może i ułatwiło zaśnięcie. Osobiście nie raz spotkałam się z komentarzami czy radami, aby absolutnie nie nosić dziecka, nie bujać, bo potem nie dam sobie rady, nie odzwyczaję Córeczki, będzie ciągle chciała być noszona. Natomiast fakt, że zaspakajanie tego typu potrzeb u niemowlęcia powoduje, że jest ono bardziej pewne siebie, doświadcza poczucia bezpieczeństwa oraz jest otwarte i gotowe, aby odkrywać świat, pozwolił mi na pozbycie się obaw dotyczących złego wpływu noszenia czy bujania na maluszka.

Jak można stymulować zmysł równowagi w praktyce?

  • Noszenie maluszka – oprócz pozytywnego wpływu na zmysłu równowagi, ma również sporo inych korzyści. Wpływa dodatkowo na:

o   wytworzenie bliskiej więzi z rodzicem,
o   ułatwia rozwój bezpiecznej relacji przywiązania,
o   pomaga w utrzymaniu właściwej temperatury ciała,
o   wspiera rozwój stawów biodrowych.

Nosić nie trzeba na rękach, świetny wpływ na rozwój niemowląt ma noszenie ich w chustach czy nosidłach, a jest zdecydowanie mniej obciążający dla noszącego. W takiej pozycji dzieci ćwiczą m.in. mięśnie utrzymujące główkę, dzięki czemu szybciej są w stanie utrzymać jej ciężar – co jest ogromnym osiągnięciem w rozwoju. Jeśli przeraża Cię uczenie się wiązania węzłów z kilkumetrowego pasa materiału, możesz skorzystać z chust kółkowych (które wraz z chustami tkanymi wiązanymi mogą być stosowane od pierwszych dni życia) lub nosideł (miękkich lub ergonomicznych). Ważne dla kręgosłupa dziecka jest, by maluszek do momentu ukończenia 4-5 miesiąca życia noszony był przodem do nas. Z całą pewnością należy unikać nosideł określanych potocznie mianem wisiadeł. Dlaczego? Ponieważ w nich dziecko całym ciężarem ciała opiera się na genitaliach lub spojeniu łonowym, a jego nóżki bezwładnie zwisają. Pozycja dziecka w takim nosidle jest daleka od fizjologicznej – kręgosłup jest przeprostowany i pozbawiony amortyzacji, a więc narażony na duże obciążenia, pozycja nóg i miednicy jest niewłaściwa, a stawy biodrowe nie mają odpowiedniej stabilizacji, co może wpływać niekorzystnie na ich rozwój.

równowaga3

  • Huśtanie – np. w huśtawce standardowej czy typu „skoczek” (dla maluszków, które już samodzielnie siedzą), ale równie dobrze nie musimy kupować od razu żadnych gadżetów. Możemy smyka huśtać czy to na kolanie, czy np. wykorzystując duży ręcznik lub niewielki kocyk. Jak to zrobić? Mianowicie dziecko kładziemy na środku ręcznika czy koca, a dwie osoby chwytają za końce, co przypominać może huśtanie w hamaku. Polecam wypróbować tę zabawę w celu uspokojenia płaczącego maluszka czy nawet uśpienia go, u nas świetnie się sprawdziła :)
  • Kołysanie – np. na dużej gumowej piłce do ćwiczeń – wystarczy położyć maluszka brzuchem na piłce, podtrzymując go najlepiej za paszki i delikatnie poruszać nim w przód, w tył i na  boki. To ćwiczenie dodatkowo może pomóc w uśmierzeniu bólu brzuszka naszego smyka. Można także skorzystać z różnego typu kołysek, np. stojącej lub wiszącej (np. multisensorycznej kołyski Memola), czy tzw. „baby C”. Na rynku można również dostać leżaczek-bujaczek z funkcją kołysania na boki, albo bujane krzesło z funkcją kołysania. Co ciekawe, warto spróbować także kołysania w pionie (góra-dół), niektóre dzieci szybciej się w ten sposób uspokajają,
  • Bujanie – gdy noszenie czy kołysanie na rękach zaczyna doskwierać przemęczonym plecom rodziców, warto skorzystać z pomocy bujaczka,
  • Wspólny taniec – obroty dookoła własnej osi, to coś co maluszki zazwyczaj baaaardzo lubią. Z podskokami lepiej się wstrzymać, dopóki maluszek nie trzyma samodzielnie główki,
  • Kręcenie się z dzieckiem na krześle obrotowym – ważne, by jego główka znajdowała się w różnych płaszczyznach. W tym celu możemy trzymać maluszka w różnych pozycjach: na pleckach, na boku, pionowo,
  • Zabawa w samolot – rodzic kadzie się na plecach na miękkim podłożu, a zgięte w kolanach nogi podciąga do klatki piersiowej. Trzymając smyka pod pachami, kładziemy go brzuszkiem na naszych podudziach i zaczynamy się łagodnie bujać,
  • Ćwiczenie równowagi na poduszce lub kocyku – już nawet kilkudniowe maleństwo możemy stymulować w ten sposób. Mianowicie kładziemy maluszka np. na kocyku i zaczynamy delikatnie ciągnąć kocyk w różne strony. Gdy nie napotykamy sprzeciwu, możemy również okręcać smyka dookoła.

równowaga4

Ważne, aby powyższym ćwiczeniom towarzyszyła atmosfera radości i dobrej zabawy, dlatego też wybierz taki rodzaj stymulacji równowagi, który Twojemu dziecku będzie dawał najwięcej frajdy. Nie staraj się na siłę wprowadzać wszystkich pomysłów. Zdecydowanie przerwij zabawę, gdy tylko Twoja pociecha da oznaki niezadowolenia.

Nie trudno jest dostrzec, czy to co się robi, jest dobre dla naszego smyka. Gdy się uśmiecha i z entuzjazmem podchodzi do ćwiczenia to znak, że ćwiczenie sprawia mu przyjemność i tym samym jest dla niego dobre. Natomiast gdy tylko odniesiemy wrażenie, że nasza pociecha jest wystraszona, czy wręcz zaczyna płakać, natychmiast należy przerwać zabawę, powtórzyć ją ewentualnie za jakiś czas. Absolutnie nie należy próbować przełamywać jego oporu, a raczej poszukać innej formy aktywności, która wywoła uśmiech u maluszka.

Pamiętaj też, aby w trakcie wymienionych zabaw bezwarunkowo zapewnić dziecku bezpieczeństwo, tak, by nie groził mu upadek, ani uderzenie o żaden twardy przedmiot.

Podsumowując…

Pierwsze miesiące życia naszych smyków tak szybko mijają, a stymulacja m.in. zmysłu równowagi jest niezwykle istotna właśnie w początkowych miesiącach życia. Wpływa ona nie tylko na motorykę dziecka, ale także na rozwój intelektualny i umiejętność koncentracji  w kolejnych latach życia maluszka i w całym jego dorosłym życiu.
Warto więc być świadomym, ile w formie zabawy możemy zrobić dobrego dla rozwoju swojego malucha.


Artykuł powstał w oparciu o:
1. „Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?” N. Minge, K. Minge
2. „Rewolucja w uczeniu” G. Dryden, J. Vos
3. Internet (poradnikzdrowie.pl, babyonline.pl, zwierciadlo.pl, przytulmniemamo.pl, pediatria.mp.pl)
4. Własne doświadczenia

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *