Rozwój zmysłów niemowlęcia – dotyk


Czy zdajesz sobie sprawę, że dotyk jest najmocniej rozwiniętym zmysłem, jaki posiada noworodek? Niekoniecznie jest najważniejszy, bo przecież do prawidłowego funkcjonowania potrzebne i ważne są wszystkie zmysły. Natomiast trzeba przyznać, że w pierwszych miesiącach życia smyk odbiera wszystko co go otacza (w tym również rodziców) przede wszystkim przez dotyk. Możliwość przytulenia się do kogoś czy czuła opieka jest dla niego ważniejsza niż najlepsza dieta.

Dlaczego wczesna stymulacja jest istotna?

Dotyk jest niezbędny, aby nasza pociecha dowiedziała się, że jest kochana, że może czuć się bezpiecznie. To z kontaktu fizycznego rodzi się zaufanie. Wczesna stymulacja wpływa zatem na rozwój emocjonalny.

Jak się domyślasz, dotyk stymuluje również rozwój mózgu dziecka. Ale nie tylko. Ma także wpływ na ogólny stan fizyczny maluszka. Wcześniaki, które mają bezpośredni kontakt z mamą, znacznie lepiej się rozwijają. Udowodniono naukowo, że “Nawet 15 minut kołysania, masowania, turlania i głaskania wcześniaka wykonywane czterokrotnie w ciągu dnia znacznie poprawia jego koordynację ruchową, a co za tym idzie, zdolność uczenia się” (Ruth Rice, na podstawie pracy doktorskiej pt. “Effects of Tactile-Kinesthetic Stimulation on the Subsequent Development of Premature Infants, wydanej przez University of Texas). Oznacza to, że maluszki (wszystkie, nie tylko wcześniaki), którym zapewniamy odpowiednią ilość bodźców dotykowych, są sprawniejsze, szybciej się rozwijają – szybciej zaczynają utrzymywać główkę, pełzać czy raczkować, przez co nabierają siły i wytrwałości – a dzięki temu rozwija się ich pewność siebie. To właśnie bezpośredni kontakt matki i jej maluszka (tzw. “skóra-do-skóry”) reguluje temperaturę ciała noworodka, nie pozwala na wyziębienie czy przegrzanie organizmu.

Czy zdarzyło Ci się w ciężkich chwilach przytulić do kogoś? Jak się wtedy czułeś, drogi Czytelniku? No właśnie. Nie jednemu dorosłemu przytulenie przynosi ulgę, wręcz uspakaja. Bo właśnie dotyk obniża poziom hormonu stresu we krwi, czyli tzw. kortyzolu. Gdy w organizmie występuje duże stężenie tego hormonu, odbija się to negatywnie na odporności człowieka, często w takich sytuacjach pojawiają się chociażby infekcje. Identycznie działa to u dzieci, a przecież one nie są w stanie kontrolować tego, co je spotyka, dlatego też potrzebują dotyku bardziej niż ktokolwiek inny. Dotyk, przytulanie, masowanie ciałka maluszka powoduje, że jest on zdrowszy fizycznie.

dotyk2

Dodatkowo też dzieci, którym zapewnimy odpowiednią ilość bodźców dotykowych, są spokojniejsze, łatwiej się z nimi “dogadać”, gdyż częściej towarzyszy im dobry humor i uśmiech na twarzy, są radosne i odprężone, bardziej odporne na stres. Łatwiej też zasypiają, a sen przebiega spokojniejDzieci dotykane w przyjazny sposób są także inteligentniejsze, dotyk zwiększa ich potencjał intelektualny.

Warto też wiedzieć, że niezaspokojenie potrzeby kontaktu fizycznego może spowodować, że dziecko będzie ponosić tego smutne konsekwencje przez całe życie… Niemowlęta, które są pozbawione dobrego dotyku i okazywanych uczuć, mimo zaspokojenia wszelkich potrzeb biologicznych cierpią i rozwijają się nieprawidłowo.

Jak zatem stymulować zmysł dotyku smyka?

  • Noszenie smyka na rękach, tulenie w ramionach i kołysanie, muskaniepieszczenie, całowanie – tak często, jak to możliwe, i to od pierwszych dni życia,
  • od najwcześniejszych chwil życia niemowlę potrzebuje także świadomego, czułego dotykania – świetną okazją są czynności pielęgnacyjne, np. podczas zmiany pieluszki pocałuj lub pomasuj stópki dziecka, masuj ciałko w trakcie kąpiel, po kąpieli delikatnie wytrzyj skórę dziecka czy wetrzyj oliwkę, czule i delikatnie rozprowadź krem na buźce, zamiast smarować energicznie i w pośpiechu, głaszcz czy połaskocz smyka pod paszką podczas zmiany ubranka. Czułe przytulanie, głaskanie po główce i patrzenie w oczy podczas karmienia piersią czy butelką, to równie dobry pomysł,
  • głaskanie maluszka – delikatnie, ale pewnie, całą dłonią (muskanie jedynie opuszkami palców może wywołać w dziecku niepokój). Dodatkowo koniecznie należy zadbać, aby w trakcie tej czynności nasze dłonie były ciepłe,
  • gładzenie – można przygotować zestaw tkanin o różnorodnej fakturze i nimi gładzić np. brzuszek maleństwa. Ale nawet zwykłe gładzenie własną dłonią od góry do dołu będzie wpływać na smyka stymulująco dostarczając jednocześnie przyjemnych wrażeń. Np. zacznij od przodu, potem przejdź do pleców, jednocześnie śpiewając czy ucinając sobie pogawętkę z dzieckiem 😉 Gładzenie wierzchem dłoni policzków i rączek dziecka to również ogromna przyjemność dla smyka,
  • delikantne masowanie – np. brzuszka, grzbietu, nóżek czy rączek pociechy. Nie trzeba chodzić na specjalne kursy by nauczyć się masować swoje maleństwo. Można to robić samemu w domu. Ważne, by nie masować ciałka maluszka w taki sam sposób jak osoby dorosłej –  niemowlę powinno się subtelnie gładzić i nacierać. Taki masaż można wykonywać nie dłużej niż kwadrans, cały czas obserwując dziecko. Zwracaj uwagę, czy to, co robisz, sprawia mu przyjemność. Masuj dziecko całą powierzchnią dłoni, lekko przesuwając ją po skórze, nie ugniatając. Ważne też, by w trakcie masażu nie odrywać chociaż jednej dłoni, dziecko będzie czuło się bezpieczniej. Zainteresowanym polecam także zgłębić tajniki masażu Shantala, nie jest to masaż rehabilitacyjny, może go wykonywać każdy rodzić, aby dowiedzieć się więcej na ten temat, kliknij TUTAJ,
  • delikatne poklepywanie po pleckach – dodatkowo wspomaga to odbijanie po karmieniu, ale też pomaga w zasypianiu,
  • kangurowanie – czyli noszenie noworodka w samej pieluszce przytulonego do nagiego ciała matki,
  • dostarczanie dziecku zabawek o różnych kształtach i fakturach – gładkie, śliskie, włochate, szorstkie, ciepłe, wilgotne, twarde, miękkie. Sprawdzi się tu np. mata edukacyjna, czy wszelkie książeczki dotykowe. Maluszek nie pogardzi także przedmiotami codziennego użytku, które znajdują się w jego najbliższym otoczeniu, typu: miękki dywan czy pluszowy miś, szorstka wykładzina czy sztruksy, ciepły grzejnik czy kubek z kawą (no chyba, że zimny, jak to u nas częściej bywa ;)), itp.,
  • czytanie dziecku książeczek dotykowych – to takie książki, które oddziałują na maluszka multisensorycznie, gdyż zawierają wypukłe, często również ruchome elementy imitujące przedmioty życia codziennego, zwierzęta, itp. (przykładowo książka o króliczku, którego ogonek jest miękkim i puszystym kawałkiem tkaniny, przyklejonym do jednej ze stron). W końcu niemowlęta zazwyczaj „łykają” książki, dosłownie! 😉 Wrażeń dotykowych dostarczą także książeczki z pacynką,
  • kładzenie rączek dziecka na własnej twarzy – dla małego odkrywcy będzie to niezła frajda,
  • przemieszczanie się z maluszkiem w nosidełku czy chuście, zamiast w wózku,
  • dostarczanie “niedelikatnych” kontaktów z materią, np.:
    • sadzanie smyka gołą pupą na dżinsach (najlepiej nie tych, które najbardziej lubimy nosić ;)),
    • przewijanie dziecka na skórzanej kanapie (może być też eko-skóra ;)),
    • umożliwianie maluszkowi eksplorowania nieogolonej twarzy tatusia,

dotyk ikona 2W przypadku starszych niemowląt fajnie sprawdzają się też:

  • baraszkowanie rodzica z dzieckiem, łaskotanie maluszka – dzieci uwielbiają zabawy ruchowe, szczególnie, gdy rodzic jest obok, dlatego gdy smyk dobrze raczkuje, czy chodzi, warto spędzać jak najwięcej czasu na dywanie, pozwalając mu wdrapywać się na Ciebie, czy przeciskać się pod Twoimi nogami,
  • zabawy w masażyki, typu „pisze pani na maszynie”, „sroczka kaszkę warzyła”, „idzie rak, nieborak”. Jeśli nie pamiętamy już tekstu owych zabaw lub chcielibyśmy poznać nowe, warto skorzystać z propozycji Magdy Bogdanowicz i zaopatrzyć się w książeczkę “Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki” lub  “Zabawy paluszkowe” Krzysztofa Sąsiadka,
  • zabawy turlanki, np. dziecko kładzie się na wyciągniętych nogach siedzącego na podłodze rodzica i turla po nich,
  • wszelkie sytuacje, w których dziecko siedzi na Twoich kolanach lub leży na brzuszku, warto wykorzystać na stymulowanie naszego maluszka poprzez kontakt fizyczny – możesz np. rysować palcem po jego plecach różne kształty czy przedmioty, opowiadając co robisz.

Podsumowując…

Warto świadomie zadbać o rozwój zmysłu dotyku. Każdego dnia znajdźmy kilka chwil, aby czule przytulić naszego smyka, pogłaskać go, pomuskać czy pomasować. Dziecko nie rozumie jeszcze słów, ale dotyk i emocje w nim zawarte zrozumie na pewno.

Z jednej strony dotyk to inwestycja w siłę jego ego, z drugiej – w naszą wzajemną relację, bazującą na zaufaniu i akceptacji. Gwarantuję Ci, że jeśli będziesz praktykować budowanie ciepłej więzi za pomocą kontaktu fizycznego, bardzo szybko przekonasz się, że Twoje dziecię to odwzajemni. W dorosłym życiu będzie prezentować takie same reakcje, a podświadomie będzie czuć Twoje wsparcie i bezpieczeństwo, będzie szczęśliwym człowiekiem!

dotyk

Artykuł powstał w oparciu o:
1. „Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?” N. Minge, K. Minge
2. „Rewolucja w uczeniu” G. Dryden, J. Vos
3. Internet (emaluszki.plbaby-shower.pl, parenting.plmjakmama24.plwczesnaedukacja.pl,  osesek.pl, rodzice.pl,   pielegnacjadziecka.pl,  babyonline.plparents.comdzidziusiowo.plmamdziecko.interia.pl)
4. Własne doświadczenia

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *