Rozwój zmysłów niemowlęcia – powonienie i smak


Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że Twoje maleństwo płakało, gdy w odwiedziny przychodziła „ciocia Krysia”? A może Twoje niemowlę, pomimo wielu starań, z niewiadomego powodu ciężko było uspokoić w okresie przygotowań do Świąt?

Czy wiesz, że jedną z przyczyn powyższych sytuacji mogły być drażniące naszego maluszka perfumy cioci lub zapach gotującego się bigosu, docierający z kuchni?

Niemowlę rozróżnia zapachy, które dorosłemu wydają się jednakowe, albo wręcz kompletnie niewyczuwalne. Noworodek nie jest w stanie analizować otoczenia, nie kieruje się wyuczonymi reakcjami – za to jest bardzo podobny do każdego innego ssaka, bardziej niż kiedykolwiek indziej – kieruje się wyłącznie wrodzonym instynktem, polegając głównie na swoich zmysłach. Także na zmyśle powonienia, który to z resztą w momencie urodzenia jest bardzo dobrze rozwinięty. Po co dziecku tak świetnie rozwinięty węch? Głównie po to, aby potrafiło rozpoznać najbliższe osoby, bo przecież bardzo słabo rozwinięty wzrok niestety na to nie pozwala. Gdy wie (bo czuje), że najbliżsi są w pobliżu, czuje się bezpiecznie, może oddać się spokojnej drzemce, wie, że nie zostało porzucone i że dzikie zwierzęta nie potraktują go jako przekąski… 😉 Dobrze rozwinięty węch to sposób samoobrony – nie wyczuwam zapachu mamy, to znaczy, że jestem samotny, zatem płaczę, wołam o pomoc. Stąd też np. idealnie sterylna pościel w łóżeczku dziecka może spowodować brak poczucia bezpieczeństwa u smyka, znacznie lepiej zaś będzie się czuć w „swojskich” zapachach. Węch stoi na straży naszego życia – ostrzega przed szkodliwymi substancjami w powietrzu i przed zepsutym jedzeniem.

Powonienie u dziecka rozwija się już w okresie prenatalnym. To oznacza, że mama będąca w stanie błogosławionym może oddziaływać na węch swojego smyka. W jaki sposób? Niekoniecznie perfumując brzuch 😉 O tym jak warto to robić za chwilę więcej.

Smak w bardzo dużym stopniu uzależniony jest od węchu, natomiast jednocześnie jest znacznie mniej czuły. Rozwój smaku również można rozpocząć w okresie prenatalnym, natomiast po urodzeniu jest to już trudniejsze ze względu na fakt, że dzieci przez pierwsze miesiące karmione są mlekiem mamy czy modyfikowanym.

Jak można stymulować zmysł powonienia i smaku w praktyce?

W przypadku smaku:

  • będąc jeszcze w ciąży mama może stymulować rozwój wspomnianych zmysłów dziecka głównie poprzez spożywane pokarmy, których smak i zapach przenikają do wód płodowych. Jedzenie pokarmów mocno przyprawionych może spowodować, że po urodzeniu smyk będzie tolerować bardziej złożone zapachy, a dzięki temu rozszerzanie diety i przekonywanie do nowych potraw w późniejszym wieku może być łatwiejsze,
  • podobnie, gdy mama karmi swojego szkraba piersią – spożywanie przez nią potraw zróżnicowanych i dobrze przyprawionych również zapewni dziecku różnorodność doznań smakowych :) U nas, przed rozpoczęciem rozszerzania diety, języczek Córeczki zasmakował co jakiś czas cytryny czy ogórka kiszonego,
  • różnorodność w kuchni – gdy maluszek je już więcej niż tylko mleko, można gotować dla niego różne zupy (np. do bazy dodając czy to buraczki, brokuły, czy pomidory), różne ciekawe (dopasowane do wieku) potrawy, warto też zapoznawać smyka z różnymi (dozwolonymi) owocami i warzywami, a nie poprzestać np. tylko na jabłuszku i bananie,

baby-84686_640

  • aby dziecko miało możliwość poznawania głębi smaku, nie dosładzaj herbatek i kaszek, nie dosalaj zup i potraw (lub syp symboliczne ilości). W przypadku starszego maluszka używaj przypraw, natomiast odkryj te, które nie są solą i pieprzem,
  • zabawa w odgadywanie smaków – doskonały pomysł na zabawę z nieco starszym dzieckiem. Wystarczy zawiązać oczy dziecku i podawać mu na przemian różne przeciwstawne smaki, można zacząć od słodkiego jabłka i słonego krakersa. Zamiana ról też dostarczy sporo frajdy Twojemu smykowi :)
  • rozmawianie o smakach – warto zwracać uwagę na smaki, podyskutować z dzieckiem o nich, porównywać, np. to jest bardziej, a to mniej słodkie/słone.

Jeśli chodzi o zmysł powonienia:

  • jeśli karmisz piersią, nie myj jej przed karmieniem, bo przestanie maluchowi pachnieć Tobą. Jeśli karmisz butelką, w czasie karmienia przytulaj noworodka do swej nagiej piersi. Jeszcze nie tak dawno zalecano kobietom, by ze względów higienicznych myły pierś, nim podadzą ją dziecku. Dziś wiadomo już, że nie ma to uzasadnienia, bo flora bakteryjna matki i małego dziecka jest wspólna, podobnie jak chroniące ich przeciwciała. Co ciekawe okazuje się też, że nieobmyta pierś jest bardziej atrakcyjna dla niemowlęcia. Dziecko odnajduje w mleku matki nuty zapachowe znane z wód płodowych, a nawet odróżnia zapach matczynej piersi od zapachu piersi obcej kobiety. Potrafią to już kilkudniowe dziewczynki, które mają czulsze powonienie niż chłopcy (ta różnica między płciami utrzymuje się zresztą przez całe życie),
  • zabawa w wąchanie. Już niemowlęciu można podsuwać różna zapachy, jednocześnie nazywając je. Najlepiej aby były to naturalne zapachy, przyjemne i nie za bardzo intensywne – np. zioła, warzywa czy owoce. Zdecydowanie rekomenduję zrezygnować z pomysłu na wąchanie aromatów do ciast czy innych tego typu skoncentrowanych pod względem zapachu produktów. Dla maluszka wrażenia zapachowe mogą okazać się bardzo nieprzyjemne i zbyt intensywne. Wśród zapachów na które reagują maluchy, naukowcy wymieniają m.in. woń kamfory, goździków, terpentyny, truskawek oraz cytryny. Noworodkowi śmiało możesz podsunąć pod nosek roztarty liść lipy lub rozgniecioną truskawkę. Ze starszym smykiem możesz bawić się w „co to za zapach?”. W jaki sposób? Np. zawiążcie sobie oczy albo przykryj ręcznikiem kilka warzyw i owoców o charakterystycznym zapachu (jabłko, pomarańczę, śliwkę), namów maluszka do zamknięcia oczu i podawaj mu je kolejno do powąchania. Ta zabawa rewelacyjnie wpływa na rozwijanie zmysłu węchu, a przy tym niesie za sobą dodatkową korzyść – może zaostrzyć apetyt niejadka :)

2585210259_b96e3cb69f_o

  • ograniczanie sztucznych zapachów – w pierwszych tygodniach po porodzie warto nie używać pachnących kosmetyków. Zrezygnowanie z używania w mieszkaniu odświeżaczy powietrza, nie przesadzanie z perfumami i ostrymi detergentami również wpłynie korzystnie na rozwój zmysłu powonienia naszego smyka,
  • pozwalanie dziecku na poznawanie świata naturalnych zapachów – kwiatów, pomidorów, lasu, świeżego chleba, nie stroniłabym także od przypalonego mleka i innych mało przyjemnych zapachów.

dziecko w misce

Czy wiesz, że w pierwszych dniach po przyjściu na świat dziecko stopniowo poznaje charakterystyczny zapach najbliższego otoczenia, poczynając od łóżeczka, w którym zostawia swoje ślady zapachowe (przede wszystkim śliny i łez). Dają mu one poczucie bezpieczeństwa.

Rola tego „znakowania terenu” wzrasta przez pierwsze dwa lata. Podejrzewam, że dobrze o tym wiedzą rodzice, którzy nieopatrznie wypiorą ulubiony kocyk czy ukochanego misia swego dziecka. Miś-talizman nasiąka także niepowtarzalnym zapachem domu, dlatego warto zabrać tę przytulankę, gdy wybieramy się z maluchem np. z wizytą do przychodni – będzie się czuł pewniej, mogąc wtulić w niego buźkę.

A czy wiesz, że jeśli pragniemy nauczyć noworodka spania we własnym łóżeczku, warto zastosować metodę „pachnącej pieluszki”? Polega ona na okrywaniu dziecka materiałem, który wcześniej matka przez pewien czas trzymała blisko siebie, aby ten przesiąkł jej naturalnym zapachem.

Podsumowując…

Stymulowanie zmysłu powonienia i smaku nierzadko bywa pomijane, czy zapomniane, wręcz może się wydawać mało oczywiste czy nieistotne. Warto jednak świadomie dostarczać naszym smykom wrażeń smakowo-zapachowych, szczególnie że sposoby na to gwarantują mnóstwo frajdy i dzieciom, i rodzicom – potwierdzam :) Zdarzyło Ci się kiedyś, że dany zapach wzbudził w Tobie pozytywne emocje, przywołał wspomnienia miłych chwil z dzieciństwa? No właśnie. Mi też, i to nie raz! To dlatego, że każdy człowiek obdarzony jest tzw. pamięcią węchową. Stąd też dodatkową i długofalową korzyścią stymulowania tych zmysłów będą wspomnienia, jakie w przyszłości będą towarzyszyć naszym pociechom.

Artykuł ów jest ostatnim z cyklu „Rozwój zmysłów niemowlęcia”. Zachęcam, aby dbać o równomierny rozwój zmysłów naszych smyków, tym samym jeśli poszukujesz pomysłów, jak stymulować pozostałe zmysły, zapraszam do zapoznania się z pozostałymi artykułami:
„Rozwój zmysłów niemowlęcia – wzrok”
„Rozwój zmysłów niemowlęcia – słuch”
„Rozwój zmysłów niemowlęcia – równowaga”
„Rozwój zmysłów niemowlęcia – dotyk”.


Artykuł powstał w oparciu o:

1. „Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?” N. Minge, K. Minge
2. Internet (babyonline.pl, babyboom.pl, e-niemowle.pl, edziecko.pl)
4. Własne doświadczenia

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *