Bobas Lubi Wybór – metoda BLW – tajniki praktyki


W artykule „Bobas Lubi Wybór – aby jedzenie było przyjemnością” przybliżyliśmy czym jest rozszerzanie diety niemowlęcia metodą Baby-Led Weaning, kiedy można je wprowadzić, jakie potrawy są odpowiednie oraz jakie są zalety i wady tej metody. Jeśli zainteresowało Cię BLW, oto tajniki udanego wprowadzenia tej metody, czyli kilka praktycznych wskazówek odnośnie zasad bezpieczeństwa, tego jak przygotować otoczenie i akcesoria dla maluszka, a także co powinieneś robić, a czego się wystrzegać.

Jak zadbać o bezpieczeństwo smyka podczas jedzenia metodą BLW?

Wyobraź sobie, że ktoś właśnie podchodzi do Ciebie z miseczką z jedzeniem i zaczyna Cię karmić. Jaka jest Twoja reakcja? Najprawdopodobniej będziesz próbował go powstrzymać, aby zerknąć na łyżeczkę, upewnić się co na niej jest i w jakiej ilości. Lepiej byś się poczuł, gdybyś wiedział kiedy i jak ta łyżeczka trafi do Twojej buzi, czyż nie? Wiedząc co, jak i kiedy byłoby nam podane, moglibyśmy się przygtować na przyjęcie tej porcji posiłku, i tym samym sobie z nią poradzić. Prawdopodobieństwo zadławienia maleje praktycznie do zera.

źródło: flickr.com/photos/
źródło: flickr.com/photos/mikeyphillips

Okazuje się, że w porównaniu z karmieniem łyżeczką, BLW zmniejsza ryzyko zadławienia. Dziecko jedzące z łyżeczki zasysa pokarm, dodatkowo zadławieniu sprzyja odchylona do tyłu pozycja ciała oraz właśnie fakt, że ktoś inny to jedzenie wkłada do buzi. Jedząc samodzielnie dziecko ma kontrolę nad wkładanym pokarmem.

Kiedy niemowlę samo wkłada pokarm do buzi, wkłada go płytko, na czubek lub środek języka. Jeżeli da radę go przeżuć, to i z przełknięciem nie będzie miało kłopotu. Jeżeli zaś będzie miało trudności z przeżuciem – po prostu go wypluje. Inaczej jest, kiedy dziecko jest karmione przez kogoś innego. Podczas karmienia dziecka łyżeczką nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować, jak głęboko wkładamy mu ją do buzi – a właśnie zbyt głębokie wkładanie pełnej łyżeczki jest głównym czynnikiem zwiększającym ryzyko zadławienia. To ryzyko maleje, gdy stosujemy się do zaleceń logopedów, co dotego jakiej łyżeczki używać i jak podawać pokarm. Więcej informacji na ten temat przeczytasz np. TUTAJ. Polecamy także wideo, gdzie fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski wraz neurologopedą Ewą Winnicką radzą, kiedy i w jaki sposób rozpocząć karmienie dziecka łyżeczką oraz jakie są konsekwencje nieprawidłowego karmienia (znajdziesz go TUTAJ).

fot. flickr.com/photos/34547181@N00
fot. flickr.com/photos/34547181@N00

Krztuszenie się a zadławienie – warto wiedzieć…

Otóż, krztuszenie się i zadławienie to mechanizmy podobne, natomiast nie tożsame.  Być może widziałeś już kiedyś jak Twój smyk otwiera buzię, wysuwa język i wygląda jak by miał zaraz zwymiotować? Ten odruch wymiotny, który niespecjalnie przeszkadza dzieciom w kontynuowaniu jedzenia,  to właśnie krztuszenie się, które pozwala usunąć zbyt duże kawałki pokarmu, niemożliwe do połknięcia, z dróg oddechowych.  Ów odruch wymiotny może mieć bardzo istotną rolę w nauce bezpiecznego radzenia sobie z jedzeniem. To taki system wczesnego ostrzegania, reakcja obronna organizmu. Gdy dziecko doświadczy go wielokrotnie, nauczy się w końcu, że zbyt duża ilość pokarmu wepchana zbyt głęboko, to nie najlepsze rozwiązanie 😉

A jak jest z dławieniem się? Ma miejsce wtedy, gdy pokarm częściowo lub całkowicie zablokuje drogi oddechowe. W przypadku częściowej blokady, dziecko zaczyna kaszleć i w ten sposób oczyszcza drogi oddechowe. W przypadku całkowitej – konieczna jest pomoc opiekuna, który zastosuje standardowe techniki pierwszej pomocy. Warto więc się z nimi zapoznać, chociażby klikając TUTAJ, możesz  także obejrzeć film z ekspertem, gdzie dodatkwo znajdziesz wskazówki, jak w przypadku zadławienia postępować z dzieckiem powyżej 1. roku życia.

Jakie są zasady bezpieczeństwa w BLW?

Podstawowe zasady bezpieczeństwa, których należy przestrzegać, to:

  • upewnij się, że dziecko siedzi prosto podczas posiłku, czyli jest podparte w pozycji wyprostowanej, na odpowiedniej wysokości nad stolikiem,
  • rozpocznij od proponowania pokarmów, które dziecko z łatwością chwyci – najlepiej sprawdzają się grube pałeczki, gdyż dziecko na początku będzie potrafiło zjeść jedynie to, co wystaje poza jego piąstkę, nie potrafi dostać się do jedzenia, które ma wewnątrz swojej dłoni,

    fot. flickr.com/photos/fimbrethil
    fot. flickr.com/photos/fimbrethil
  • nie dawaj dziecku jedzenia, które jest dla niego nieodpowiednie: całkowicie zrezygnuj z podawania fast foodów, dań gotowych czy z torebki (typu instant). Małe owoce czy warzywa (jak np. wiśnie, pomidorki cherry, winogrona czy oliwki) przekrój na pół i wyjmij pestki (jeśli są), a dopóki smyk nie ukończy 3. roku życia, nie podawaj całych orzechów – bardzo łatwo mogą utknąć w tchawicy. Ościste ryby nie wchodzą w grę, z mięsa natomiast usuwaj chrząstki,
  • soap-61089_640nie pozwalaj nikomu oprócz dziecka na wkładanie mu pokarmu do buzi (ani po dobroci, ani tym bardziej na siłę), sam tego również nie rób – pozwól dziecku na kontrolowanie, co i w jakiej ilości ląduje w jego buzi,
  • wyjaśnij metodę BLW każdemu, kto ma opiekować się Twoim dzieckiem,
  • NIGDY nie zostawiaj dziecka samego podczas jedzenia! 
  • pamiętaj też, że nic na siłę. Najważniejsze jest, żeby Twój smyk nie chodził z pustym brzuszkiem, dlatego na początku karm go również mlekiem na żądanie, jak dotychczas. Wręcz unikałabym proponowania stałych posiłków, gdy maluszek jest bardzo głodny, wówczas potrzebuje on posiłku mlecznego. Jeśli zauważysz, że dziecko ewidentnie odrzuca tę formę jedzenia, płacze i grymasi, zdecydowanie lepiej nakarmić maluszka, niż czekać aż całkiem zgłodnieje i wtedy zje. Z wprowadzeniem BLW możemy zaczekać, rozłożyć smykowi kawałki jedzenia ponownie podczas następnego posiłku.  U nas świetnie sprawdza się podejście dwutorowe – są posiłki, kiedy Córeczka jest karmiona łyżeczką, a niektóre to czas na samodzielność.

Jak radzić sobie z bałaganem?

Aby zminimalizować „straty” 😉 warto odpowiednio przygotować stanowisko do jedzenia. Na co zwrócić uwagę?

  • Krzesełko do karmienia – można korzystać z:
    • standardowego krzesełka do karmienia dla niemowląt, które ma w zestawie duży blat (im większy, tym mniej jedzenia wyląduje na podłodze), najlepiej regulowany w pionie, a dookoła jego brzegów jest rant – dzięki temu jedzenie trochę później trafi na podłogę,
    • krzesełka przytwierdzanego do stołu, czyli bez blatu – zajmuje znacznie mniej miejsca i pozwala dziecku poczuć się pełnoprawnym członkiem rodziny przy stole. Super sprawdza się w podróży, natomiast w domu może być mniej komfortowe.
  • Na co jeszcze warto zwrócić uwagę kupując krzesełko do karmienia z myślą o wdrożeniu BLW?
    • Miękkie obicie / brak obicia – te z dużą ilością wyściółki wydają się być znacznie wygodniejsze, natomiast utrzymanie ich w czystości z pewnością będzie wyzwaniem przy BLW. Te z drewna czy plastiku z pewnością łatwiej będzie wyczyścić, chociażby przecierając to drewniane wilgotną ściereczką czy zanurzając plastikowe pod prysznicem,
    • szelki bezpieczeństwa – krzesełko zdecydowanie powinno być wyposażone w paski, którymi można przypiąć dziecko,
  • śliniak – warto zaopatrzyć się w taki z rękawkami na gumeczkę, zazwyczaj ma też rynienkę do „łapania” jedzenia i jest nieprzemakalny. Pod kątem ochrony przed ubrudzeniem spisuje się rewelacyjnie, natomiast ma też swoje wady. Np. długie rękawy mogą się plątać, a rynienka śliniaka może utrudniać ruchy dziecku. Może zatem ubrać maluszka na początek w starsze ciuszki, których nie będzie szkoda lub jeśli jest gorąco – zostawić go w samej pieluszce? Decyzja należy do Ciebie. Ewentualnie można ubrać smyka w specjalny fartuszek (taki, który wykorzystywany jest np. do malowania farbami). Dzięki takiemu wyposażeniu ochronisz większość ubranek przed niespieralnymi plamami. Pamiętaj, że najważniejszy jest komfort Twojego dziecka, tylko wtedy będzie z radością odkrywać nowe smaki. A po posiłku kawałki jedzenia i tak możesz znaleźć w zaskakujących miejscach 😉

    źródło: bibetta.com
    źródło: bibetta.com
  • mata na podłogę, rozkładana pod krzesełkiem – można wykorzystać kawałek ceraty albo rozłożyć pieluchę tetrową, plastikowy lub bawełniany obrus, matę piknikowę lub zasłonę prysznicowę, nawet przemysłowa folia kupowana na metry spisze się wzorowo. Możesz też zastosować rozwiązanie jednorazowe i rozłożyć po prostu gazety, które po posiłku bez skrupułów wyrzucisz. Należy je umieścić pod krzesełkiem, by „jedzeniowy bałagan” trafiał na nie, a nie na podłogę. Z jednej strony łatwiej będzie posprzątać. Z drugiej zaś, fajnie jak jest to coś, z czego bez problemu podniesiemy jedzenie i damy ponownie maluszkowi na blat, bezpośrednio z podłogi nie zawsze zdążymy podnieść wszystko w ciągu 5 sekund 😉
  • talerzyk czy na początku dawać dziecku jedzenie na talerzu, który sam w sobie będzie równie interesujący? Dobrze gdy jedzenie jest bezpośrednio na tacy krzesełka, w końcu prędzej czy później i tak na nią trafi. Ewentualnie, gdy maluch dostawiony jest do stołu, można rozścielić obrus ceratowy (niekoniecznie pstrokaty, co by nie odwracał dodatkowo uwagi czy nie utrudniał dziecku dostrzeżenia na nim jedzenia). Ceratę można przymocować do stołu specjalnymi uchwytami. Jeśli jednak zależy Ci, aby dziecko jadło z talerza, warto żeby był podgumowany lub posiadał przyssawkę, za pomocą której przymocuje się go do stołu (z tym należy obchodzić się ostrożnie, aby przy próbach podniesienia go – przez dziecko lub przez nas samych – nie zadziałał jak katapulta ;)). Ewentualnie wartą rozważenia opcją jest zakup maty, która zaobiega wędrowaniu talerzyka. Najlepiej kupić taką, która przywiera do wszystkich powieszchni płaskich oraz pasuje do talerzyków czy miseczek różnych producentów, przykładową znajdziesz TUTAJ,
  • sztućce – na naukę dobrych manier przyjdzie jeszcze czas. Przygodę z BLW warto, aby maluch rozpoczął paluszkami. Naukę posługiwania się sztućcami rozpocznij wtedy, gdy dziecko wykaże zainteresowanie taką nauką. A gwarantuję Ci, że wykaże – dzieci uwielbiają naśladować dorosłych. Nie ma obawy, że jedzące rączkami niemowlę wyrośnie na jedzącego wyłącznie rękami trzylatka.

Jakie są sekrety udanego BLW?

Na początku przygody z BLW myśl o posiłku jak o czasie zabawy – Twoje dziecko eksperymentując z jedzeniem – będzie uczy się jeść. Daj dziecku odpowiednio dużo czasu na eksplorowanie jedzenia i na zadecydowanie co chce z nim zrobić, w ten sposób będzie mogło rozwijać swoje umiejętności,

Karm smyka mlekiem na żądanie – pozwoli to dostarczyć maluchowi niezbędnych substancji odżywczych do czasu, kiedy ilość zjadanych pokarmów stałych będzie niewielka. Twoja pociecha stopniowo, w swoim własnym tempie, będzie redukować posiłki mleczne.

Bądź przygotowany, że Twoje dziecko na początku mało zje, o ile w ogóle – przecież dziecko z dnia na dzień nie zacznie nagle zajadać się stałymi pokarmami. Gdy odkryje, że te różne kolorowe rzeczy na blacie są smaczne, zacznie żuć i wreszcie łykać. Natomiast chwilę to potrwa.

Kiedy to tylko możliwe, rób wszystko, aby włączać Twojego smyka do wspólnych posiłków – będzie wówczas uczyć się przez naśladowanie Was, mając możliwość od razu to przepraktykować. Dodatkowo opowiadaj dziecku o jedzeniu, z którym się właśnie zapoznaje i ogranicz pomaganie mu do niezbędnego minimum.

Oczekuj bałaganu – dziecko próbując jeść samodzielnie nie stara się wykonać zadania, ono po prostu się uczy. Przygotuj zatem odpowiednio stanowisko do jedzenia oraz maluszka, a sprzątanie po posiłku będzie znacznie mniej stresujące i znacznie mniej czasochłonne.

Niech to będzie przyjemność dla całej rodziny – ciesz się razem z dzieckiem, gdy odkryje coś nowego, natomiast staraj się nie uczyć go bezpośrednio poprzez pochwały czy strofując go. Aby dziecko chętnie eksperymentowało z jedzeniem, ważne jest, aby czas jedzenia był czasem relaksu i przyjemności. To sprawi, że maluszek będzie z radością wyczekiwać posiłków i z zapałem badać i próbować nowe pokarmy.201108030000

Podsumowując…

BLW to metoda, która może pomóc uniknąć walki rodzica z dzieckiem przy jedzeniu, może sprawić, że wspólne posiłki będą przyjemnością dla całej rodziny, dostarczy mnóstwo radości, a przy okazji pozwoli nam zapomnieć lub w ogóle nie poznać „Tadka-Niejadka”. Ponadto, umiejętność samodzielnego jedzenia i aktywne uczestnictwo w posiłkach ma ogromny wpływ na rozwój wielu umiejętności smyka, także jego osobowości. Czy zatem warto rozszerzać dietę naszego smyka tą metodą? Decyzja należy do Ciebie!

Znałeś wcześniej metodę BLW? Stosujesz lub stosowałeś ją w praktyce?
Podziel się swoimi doświadczeniami. Czekamy na Twój komentarz!  

 

Artykuł powstał w oparciu o:

  1. „Bobas Lubi Wybór” G. Rapley, T. Murket
  2. Internet (babyledweaning.pl, babyonline.pl, bobaslubiwybor.blogspot.com, naturalniedziecko.blogspot.com,  mamazone.pl)
  3. Doświadczenia własne :)

2 Komentarzy

  1. Miśka powiedział(a):

    Właśnie fajnie jak bobas ma talerzyk, który do niego „przemówi”. W jakimś ciekawym kształcie, w fajnych kolorach. Może jakieś postacie z bajki czy zwierzątka. Tak samo ze sztućcami. Podobna sytuacja. Ja zaczęłam od kupna zestawu do jedzenia Skip Hop. Talerzyk w kształcie sowy, miseczka i malutkie sztućce. Boże jakie cudne. Mała od razu się zachwyciła. Zainteresowała się samym talerzykiem, a w końcu tym co na nim ma. To jest cudowne uczucie :)

    Sierpień 18, 2014
    Odpowiedz
  2. Małgosia Mazanek powiedział(a):

    My mamy pszczółkę Skip Hop :) Rany, co za jakość! Talerz waży tyle co porcelanowy niemalże. A radość z patrzenia na niego mam chyba jeszcze większą niż córeczka :)

    Sierpień 18, 2014
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *