„Kartka z wakacji” – ogłaszamy lipcowego zwycięzcę konkursu


 Rozstrzygnięcie  pierwszej części wakacyjnego konkursu

konkurs small 13 sierp 2

Drodzy Czytelnicy,

Pierwsza część wakacyjnego konkursu już za nami.

W sumie otrzymaliśmy od Was 16 kartek z podróży. Zwycięzcą w miesiącu lipcu zostaje Basia K.,
która wraz z synkiem Antkiem przesłała nam relację wakacyjną pisaną – UWAGA – 135 metrów pod ziemią!

Gratulujemy! Szczegóły co do przekazania nagrody ustalimy z Basią drogą mailową.

Pozdrowienia od Basi przekazujemy Wam wszystkim i życzymy równie udanych wyjazdów wakacyjnych :)

Nasze tegoroczne wakacyjne przygody odbywały się w Krakowie i jego okolicach. Zapragnęliśmy wysłać kartkę z tych wojaży do Aktywuj Smyka ale nie mogliśmy się do końca zdecydować z którego miejsca ma ona do was pójść. Bo atrakcji było sporo, a  przecudnych miejsc zobaczyliśmy wiele. Oczywiście plan wycieczki był ustalony pod kątem naszego czterolatka, który z tego miejsca do Was macha :) Nasz synek – Antek, miał okazję poznać Smoka Wawelskiego, który zionął ogniem ze swej skarpy. Ale ani ogień, ani jego wielka żelazna postura nie budziła strachu w Antku, raczej ciekawość i chęć wdrapania się na skałę, na którą każdy maluch chciał się wspiąć. Był więc spacer po Wawelu, gołębie wśród krakowskich kwiaciarek podkarmiane przez naszego smyka krakowskimi obwarzankami. Była także znakomita zapiekanka z okrąglaka na Kazimierzu, skonsumowana także w towarzystwie gołębi. W Krakowie spędziliśmy trzy słoneczne dni, był więc też czas na zejście pod rynek do nowego Muzeum Krakowa, gdzie w strefie dla dzieci Antek obejrzał przedstawienie o Kraku, które opowiadał nie kto inny jak Biały Kruk i miał okazję pobawić się zabawkami rodem ze średniowiecza :) W muzeum Antek zważył się na wielkiej zabytkowej wadze, otrzymując do tego pamiątkowy wydruk i wskoczył do wirtualnej kałuży, co również bardzo mu się podobało. Na wadze stanęła także mama….;) Ale to nie stąd wysyłamy do was nasze pozdrowienia wakacyjne. Po wizycie w Krakowie przyszedł czas na Wieliczkę. Oczywiście wybraliśmy trasę dla dzieci czyli wraz z Antkiem odkrywaliśmy Solilandię…. Na dobry początek zeszliśmy w dół po 380-ciu schodach… Ale to był dopiero początek całej zabawy! Trasa wiodła wśród słonych korytarzy i mnóstwa rzeźb solnych. Antek /był najmłodszy!;)/wraz z pozostałymi młodymi zwiedzającymi obudził Soliludka, szukał Solizaura i znalazł SOlonia. Na koniec spotkał Skarbnika i dzielnie szukał skarbu znajdując pierścień. Okazało się, że księżniczka, która zainteresowana była klejnotem była wśród nas! W atmosferze zabawy i przygód z atrakcjami nie do przewidzenia zwiedziliśmy kopalnię. Na koniec był oczywiście prezent: słodki! Lizak i  dyplom :) Wspomnień mamy stąd co nie miara! Pod ziemią zjedliśmy również pyszny obiad.  Z deserem! I właśnie stąd – zajadając pyszną galaretkę – wysyłamy do Was pozdrowienia!”

pozdro dla AS

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *