Odporność organizmu – czy coś jej zagraża?


fot.: flickr.com/photos/_belial

Co jest zmorą rodziców, którzy mają dzieci w wieku żłobkowym, przedszkolnym czy wczesnoszkolnym i dzieci te korzystają z usług tychże placówek? Oczywiście, że infekcje. Przeziębienia, wirusy, bakterie, okres jesienny, jesienno-zimowy i zimowo-wiosenny. Ale i rodzice maluszków, którzy do żłobka nie uczęszczają, drżą o to, by maluch się nie rozchorował, by nie złapał infekcji. Wiadomo – z własną chorobą musimy sobie radzić i gdy już coś ją zapowiada, uzbrojeni w taki, czy inny sposób ruszamy do ataku. Jeśli choruje dziecko – pęka nam serce, kiedy patrzymy na to małe ciałko rozpalone gorączką, czy targane kaszlem. Technicznie musimy sobie umieć z tym radzić ale wewnątrz siebie protestujemy, bo nie zgadzamy się na ból i cierpienie naszego malucha. Nie wspominam o emocjach towarzyszących konieczności wzięcia zwolnienia lekarskiego, bo w sytuacji, kiedy babcie daleko i zdani jesteśmy sami na siebie, to rozwiązanie – choć jedyne – nie wywołuje u nas spokoju ducha z wiadomych przyczyn.

Dlatego warto wspierać odporność dziecka, by chorowało mniej i rzadziej. Stwierdzenie, że jak choruje często to się wychoruje i nabierze odporności nie do końca jest prawdą. Choroby owszem – pomagają we wzmacnianiu naturalnej odporności organizmu, układ immunologiczny zapamiętuje i uczy się na własnych doświadczeniach. Raz zaatakowany przez bakterie, które wyrządzają mu szkodę,  przy kolejnym ataku wytwarza już przeciwciała, które potrafią z nimi walczyć. Na tej zasadzie działają szczepionki. Jeśli jednak dziecko często choruje, to pomiędzy jedną, a drugą infekcją układ odpornościowy nie ma szans, aby się sprawnie zregenerować. Dlatego warto wspomagać odporność.


Niniejszy artykuł dedykowany jest tym wszystkim, dla których świadomość własnego organizmu i organizmu ich dziecka oraz zagrożeń i niebezpieczeństw nań czyhających jest niezwykle ISTOTNA. Ci wszyscy, w trosce o ZDROWIE, znajdą poniżej także  trochę fachowych terminów, pozwalających lepiej zrozumieć ciało i organizm dziecka. Przeczytają także co na pewno przeszkadza w budowaniu odporności.

Jest to pierwsza część materiału z serii dedykowanej ODPORNOŚCI. W części drugiej, która już niebawem, dowiesz się jak w sposób naturalny wspomagać odporność i co w sytuacji, kiedy nasze starania zawodzą, bo i taki scenariusz jest możliwy.


Co to jest odporność

Najprościej rzecz ujmując odporność to reakcje obronne organizmu, które mają za zadanie zwalczyć groźne dla niego drobnoustroje: wirusy, bakterie i grzyby.

Co to jest układ immunologiczny

Układ immunologiczny, inaczej odpornościowy, to układ narządów, ułatwiających i odpowiedzialnych za nabieranie odporności, czyli zwalczanie groźnych dla organizmu drobnoustrojów ale również, za rozpoznawanie czynników niegroźnych oraz niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Tworzy go m.in. układ limfatyczny /grasica, szpik kostny, śledziona, węzły chłonne/, skóra, błony śluzowe, i składniki krwi /leukocyty/, a nawet bakterie bytujące w układzie pokarmowym.

Leukocyty, czyli białe krwinki to komórki odpornościowe, krążące po organizmie. Niestety, żyją tylko kilka dni, dlatego tak ważne jest, by nasz organizm produkował odpowiednią ilość białych krwinek, byśmy nie chorowali. Musimy więc stworzyć warunki do tej produkcji…

Czy odporność się po prostu  ma, czy się jej nabywa?

Wyróżniamy dwa rodzaje odporności: Nieswoistą /wrodzoną/, którą mamy od urodzenia /skóra, błony śluzowe/, i która odpowiada za niedostawanie się drobnoustrojów do wnętrza organizmu oraz swoistą /nabytą/, która do akcji wkracza w momencie, kiedy drobnoustroje dostały się do organizmu. Jej zadaniem jest niedopuszczenie, by narobiły w organizmie szkód.

Pamiętaj – lepiej zapobiegać, niż leczyć! Dbaj więc o odporność i unikaj czynników, które mogą ją osłabiać.

Kiedy zaczynamy nabierać odporności?

Już w życiu płodowym. W pierwszym trymestrze rozwija się układ immunologiczny – grasica, śledziona, limfocyty. Tuż po porodzie układ jest jeszcze bardzo niedojrzały, dlatego ochronę odpornościową noworodek czerpie od matki jeszcze w życiu płodowym, oraz później: z pierwszym karmieniem mlekiem matki – siarą i z kolejnymi karmieniami, o ile jest karmione piersią. Początkowa odporność czerpana jest z łożyska, dziecko dostaje najważniejsze immunoglobiny IGg /białka, które wraz z IGm są częścią układu odpornościowego/, które jednak w okolicy 3 miesiąca życia ulegają wyczerpaniu, sam także produkuje przeciwciała IGm ale jest ich zbyt mało, by ochronić organizm przed infekcją. Okres, w którym obu przeciwciał jest mało, może trwać nawet do 12-18 miesiąca życia dziecka i zwany jest „luką odpornościową”. Dopiero od drugiego półrocza, dziecko powoli nabywa przeciwciał IGg, i trwa to do około 15 roku życia, kiedy to nabywa odporności jak dorosły człowiek /w wieku około 6 lat osiągając już pewną dojrzałość/. Co to oznacza dla nas, rodziców? Ano to, że do tego czasu dziecko może chorować częściej…

fot.: flickr.com/photos/afmayo

Czy da się przeszkodzić organizmowi w budowaniu odporności? Co może ją obniżać?

Niestety da się :( Można nie tylko nie pomagać w nabieraniu odporności ale też przeszkadzaćw tym procesie. Obecne czasy wymagają od nas uwagi i zdroworozsądkowego podejścia do tego, co podsuwa nam dzisiejszy świat. Pamiętajmy przy tym, że jesteśmy wzorcem zachowań dla naszych dzieci i to nasz przykład pokazuje im sposób życia. Wybierajmy mądrze, bo … każdy wybór ma swoje konsekwencje.

  • Nadużywanie antybiotyków

    Badania dowodzą, że antybiotyki, jakkolwiek ich działanie jest cenne w wielu chorobach – nadużywane, lub przyjmowane na własną rękę,  potrafią szkodzić. Przyjmowanie antybiotyków niszczy florę bakteryjną przewodu pokarmowego, która jest odpowiedzialna za odporność właśnie. Dlatego w trakcie terapii antybiotykowej należy uzupełniać florę, a antybiotyki  przyjmować  tylko w sytuacji, kiedy rzeczywiście są potrzebne, pod kontrolą i według zaleceń lekarza. Jeśli jesteśmy już w temacie antybiotyków, to musimy mieć świadomość, że są one wykorzystywane /często niewłaściwie/ także w rolnictwie, hodowli, weterynarii. Spożywanie takich produktów także ma wpływ na naszą odporność. 

  • Palenie papierosów przy dziecku

    Dym zawiera związki trujące zmniejszające ilość tlenu i zakłócające pracę jelit, niszczące też błony śluzowe, które jako pierwsze stawiać powinny opór przed drobnoustrojami.

  • Alkohol

    /Nie myśl, że ta przyczyna nie dotyczy małych smyków, za chwilę wszystko stanie się jasne/  – w dawce większej niż kieliszek czerwonego wina dziennie, robi duże spustoszenie w układzie limfatycznym, zabijając komórki odpornościowe. Jeśli osłabiasz swój organizm w ten sposób, jest większa szansa, że złapiesz infekcję, a to implikuje, że z większym prawdopodobieństwem złapie ją Twoje dziecko, mając kontakt z bakteriami  i drobnoustrojami, które rozsiewasz..

Używki niszczą witaminy i mikroelementy, które jako antyoksydanty /inaczej przeciwutleniacze, czyli związki opóźniające procesy starzenia i zapobiegające rozwojowi chorób cywilizacyjnych; dostarczane są z pożywieniem, ich źródłem są głównie warzywa i owoce/ są groźne dla niechcianych wolnych rodników, które z kolei zagrażają systemowi odpornościowemu. Jeśli na własne życzenie niszczymy antyoksydanty, to nadmiar wolnych rodników /są to niechciane cząsteczki w organizmie, które wnikają do niego wraz z powietrzem, pożywieniem oraz są wytwarzane w procesach metabolicznych i niszczą komórki/, których nie ma kto neutralizować, powodować może astmę, powikłania przy chorobach cukrzycowych, miażdżycę i nowotwory.

  • Częste biegunki

    wypłukują florę bakteryjną. Stąd tak istotne jest częste mycie rąk, wyparzanie butelek, a w sytuacji, kiedy już biegunka się pojawi – uzupełnianie flory bakteryjen probiotykami. W aptece podpowiedzą, który probiotyk będzie odpowiedni dla maluszka /nie zapominajmy także o podawaniu dużej ilości płynów, by uniknąć ryzyka odwodnienia organizmu/.

  • Złe nawyki żywieniowe

    wysokoprzetworzona żywność nie zawiera cennych w witaminy i minerały składników odżywczych, antyoksydantów, których organizm potrzebuje, by budować odporność, wytwarzać leukocyty, utleniać wolne rodniki. Jedząc produkty zawierające barwniki, ulepszacze, emulgatory i środki konserwujące, dostarczamy organizmowi wolnych rodników. Jedząc zbyt dużo produktów zawierających węglowodany proste /w tym produkty z białej mąki/ i tłuszczy zwierzęcych, omijamy łukiem warzywa i owoce, zubożając przez to naszą dietę i kształtując złe nawyki żywieniowe w naszych dzieciach. Przyjmijmy zasadę, że pożywienie powinno być naszym lekarstwem.

fot.: flickr.com/photos/silkegb
  • Dieta zakwaszająca lub wychładzająca organizm

    Co bardzo istotne – u małych dzieci – niemowląt, przedszkolaków i dzieci szkolnych jedną z istotniejszych spraw jest wzmocnienie żołądka i śledziony, czyli układu trawiennego. Dziecko powinno czerpać energię z pożywienia, niw wydatkując przy tym jej zbyt dużo na trawienie, bo jego układ trawienny dopiero się rozwija. Maluch szybciej złapie infekcję, gdy osłabiony zostanie jego przewód pokarmowy, a co za tym idzie – układ odpornościowy. Co osłabia organizm? Najbardziej dostępne i „najłatwiejsze” rzeczy – słodycze, mięso, produkty mączne, czyli produkty zakwaszające /rujnują mikroflorę przewodu pokarmowego/ oraz produkty wychładzające – nabiał, owoce głównie tropikalne, zimne napoje /te z kolei osłabiają pracę śledziony i żołądka obniżając tym samym odporność.

Co ciekawe – połączenie produktów mlecznych np. jogurtu z owocem wychładzającym np. bananem, czy popularny u nas koktajl mleczno-babanowy, jest główną przczyną powstawania tzw. wilgoci w organiźmie, która jest odpowiedzialna za stany zapalne zatok, gardła, ucha, oskrzeli i płuc oraz podatność na infekcje, astmę i nadwagę.

Produkty wychładzające, czyli osłabiające organizm

    1. nabiał fermentowany: jogurty, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe,
    2. cukier, miód,
    3. owoce cytrusowe,
    4. owoce krajowe surowe,
    5. soki owocowe,
    6. lody i zimne napoje, szczególnie słodzone,
    7. duża ilość surowizny w diecie.
  • Stres

    W którym żyjemy my i który fundujemy naszym dzieciom; gonitwy po sukces, „wyścigi szczurów”, w których udział biorą już maluchy, nie sprzyjają budowaniu odporności, bo ta powiązana jest z systemem nerwowym. Hormon kortyzol, który w stresie produkowany jest bez przerwy, zmniejsza liczbę białych krwinek odpowiedzialnych za odporność.

  • Zbyt wczesne przerwanie stałego kontaktu z matką

    jest silnym przeżyciem dla malucha /np. wczesne posłanie dziecka do żłobka/. Stres z tym związany także powoduje obniżenie odporności, a kontakt z innymi dziećmi i drobnoustrojami dodatkowo robi swoje. Niestabilna sytuacja w rodzinie, kłótnie między rodzicami, zaniedbania emocjonalne i fizyczne także porażają układ odpornościowy malucha.

 

fot.: flickr.com/photos/ishaip
  • Cieplarniane warunki

    Zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniach oraz powietrze wysuszone przez grzejniki i klimatyzację, wysuszają z kolei  śluzówkę, przez co drobnoustroje mają łatwiejszy dostęp do organizmu. Pomieszczenia niedostatecznie wietrzone i brak wychodzenia na zewnątrz z dzieckiem przy minimalnym choćby ochłodzeniu, także zbierają swoje żniwo w postaci obniżonej odporności.

  • Zaburzenia systemu termoregulacji, czyli przegrzewanie dziecka

    powodują, że maluch gorzej znosi zmiany temperatur i łatwiej się przeziębia. Nie sugeruj się ciepłotą rąk czy stóp malucha. Sprawdzaj kark lub klatkę piersiową, skóra powinna być letnia w tych miejscach, nie może być spocona i wilgotna – to znak, że dziecko jest przegrzane.

  • Stosowanie detergentów, środków antyseptycznych, wdychanie spalin, substancji trujących

    wydzielanych z klejów, farb, wykładzin i mebli podrażniają naskórek i śluzówki, i niszczą naszą naturalną florę bakteryjną.

Zagrożeń czyhających na układ odpornościowy, a w konsekwencji na nasze zdrowie, jest cała armia. Świadomość tych zagrożeń pozwala nam jednak wspomagać organizm w walce z drobnoustrojami. Jak? Czy da się to zrobić?

Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w drugiej części artykułu: Infekcjom dziękujemy!. Zapraszamy!

Artykuł powstał w oparciu o:

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *