DIY – masa papierowa w natarciu


Gdyby tak sięgnąć pamięcią wstecz, do czasów naszego – drodzy Rodzice – dzieciństwa i przypomnieć sobie co wisiało w niemal każdym domu na ścianie, nad drzwiami /jeśli nie w naszym osobistym, to u dziadków już na pewno/ i nie było symbolem religijnym? Czy przychodzi Wam coś na myśl? Mi przed oczyma pojawia się jeden obraz, no może dwa – poza kilimem, poroże.

Jeśli nie prawdziwe, to jakaś jego replika.

Czas zatacza koło. Od kilku sezonów powraca moda na poroża właśnie. Tyle że tym razem, wraz z porożem dumnie prezentuje się i głowa posiadacza tychże rogów. W okresie okołoświątecznym w ofertach wielu sklepów, a tych z produktami skandynawskimi już z całą pewnością – pojawiają się głowy reniferów i jeleni zaopatrzone w poroże. Taki element dekoracyjny do powieszenia na ścianie. Są modele pozłacane, posrebrzane, ceramiczne i z tektury. Są także wersje tekstylnianie. Każdy wybrałby coś, co go zadowoli. Pytanie tylko – czy nie warto pokusić się o przygotowanie własnej wersji modnego gadżetu do wnętrza? Zaoszczędzamy przy tym sporo gotówki – bo jak wiemy, za DESIGN trzeba zapłacić niemało, a angażując w realizację projektu smyka – mamy upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu. Ba! Trzy, a nawet cztery nawet! Bo i kreatywność, i czas wspólnie spędzony, i oszczędność, i super modny, jedyny w swoim rodzaju element dekoracyjny stworzymy.

fot. aktywuj.smyka.pl

Do DZIEŁA zatem!

Materiały niezbędne:

  • stare gazety /dzienniki, miesięczniki, reklamówki, etc/
  • taśma klejąca
  • masa papierowa /można pokusić się o własnoręczne jej przygotowanie ale można też pójść na łatwiznę i zakupić opakowanie czy dwa w najbliższym sklepie papierniczym – koszt opakowania ok. 8 – 10zł /zużyliśmy prawie dwa opakowania/
  • sznureczek
  • farby /lub inne elementy do dekoracji/

Materiały mile widziane:

  • opakowanie po jajkach
  • taśma malarska lub zwykły bandaż
  • folia bąbelkowa
fot. aktywuj.smyka.pl

Zabieramy się do pracy!

1. Formujemy kształt

Z gazet, folii bąbelkowej i kawałka wytłaczanki po jajkach, /u nas fragment na 4 szt./, formujemy kształt głowy renifera, oplatając wszystko taśmą klejącą tak, by nadany kształt był w miarę trwały.

Następnie z gazet formujemy poroże, nożyczkami robimy dwie dziury w czaszce i mocujemy je, oklejając wszystko taśmą klejącą. Podobnie mocujemy uszy.

fot. aktywuj.smyka.pl

Uwaga! Dokładnie przemyślcie jakie zwierzę ma przypominać Wasze dzieło. U nas – przed rozpoczęciem prac – projekt na papierze wykonał 6-ciolatek. Wg tegoż projektu zaczęliśmy pracę. Po sklejeniu całości okazało się, że coś w projekcie nam nie pasuje! Całość przypominała bardziej zmodyfikowaną genetycznie krowę niż renifera. Po zasięgnięciu „języka” w internecie, okazało się, że renifer na czubku głowy ma poroże, a dopiero potem uszy, a nie odwrotnie :)

Tak więc zamieniliśmy miejscami rogi z uszami i ta zamiana wyszła naszemu reniferowi rzeczywiście na dobre :)

fot. aktywuj.smyka.pl

Dobra rada! Warto – po uzyskaniu już właściwego kształtu ale przed przystąpieniem do oklejania głowy masą papierową – pokusić się o oklejenie całości taśmą malarską /lub zwykłym bandażem/. Całość  nie jest wtedy śliska, więc masa ma jakby lepszą przyczepność.

2. Tworzymy „skórę”

Następnie zabieramy się do „brudnej roboty”. Oklejamy całość masą papierową. Proponuję przygotować sobie miseczkę z wodą, by odrywane kawałki masy nawilżyć i dopiero później rozprowadzać po całości.  Zdecydowanie ułatwia to pracę, choć podwaja bałagan :)

fot. aktywuj.smyka.pl

Acha – w tym miejscu warto zamontować sznureczek do tylnej części potylicy, by nasze dzieło mogło bez obaw zawisnąć na honorowym miejscu. My zapomnieliśmy i już po wyschnięciu wkręcaliśmy w skorupę śrubkę, do której mocowaliśmy sznureczek. Takie rozwiązanie także spełnia swoją rolę.

Po obklejeniu naszego papierowo-plastikowego projektu  masą papierową, pozostawiamy całość do wyschnięcia. U nas głowa leżała w okolicy grzejnika około dwóch dni. Masa stwardnieje, zmieni kolor na jaśniejszy, po zapukaniu w nią – wyda głuchy dźwięk. To znak, że dobrze wyschła. Można ją przetrzeć papierem ściernym, by wygładzić powierzchnię, bo następny krok to MALOWANIE.

3. Makijaż –  rzecz niezbędna

fot. aktywuj.smyka.pl

 

Tu można popuścić wodze fantazji. Nasz projekt miał być oszczędny w barwach, więc został pomalowany  na szaro –złoto,  farbami akrylowymi. Ale namawiam do popuszczenia wodzów fantazji :). Widziałam modele tego typu oklejone np. papierem nutowym /technika decoupage/– efekt piorunujący. Albo gdyby tak potraktować reniferka papierem w motylki? 😉

4. Ekspozycja

Pozostaje już tylko wybrać godne miejsce dla naszego rodzinnego dzieła i voila!

fot. aktywuj.smyka.pl

 

PS. Powyższe zdjęcia nie kłamią. Większą część prac wykonał sześciolatek z drobną pomocą rodziców w bardziej „niebezpiecznych” miejscach. Polecamy i zachęcamy do podejmowania wspólnych projektów!

Ciekawa jestem, czy używacie i wykorzystujecie do zabawy masę papierową? Jakie dzieła powstają? Pochwalcie się koniecznie :)

 

 

2 Komentarzy

  1. Anna K powiedział(a):

    Super dzieło i artysta.

    Grudzień 21, 2014
    Odpowiedz
    • Małgosia Mazanek powiedział(a):

      dziękuję w imieniu artysty 😉

      Grudzień 31, 2014
      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *