AKTYWATOR: Zwierzęta Tatr – nie takie zwykłe MEMO


Nie wiem jak Wy, ale ja wyczuwam już nadchodzącą wielkimi krokami wiosnę. Na samą myśl o tym, że niebawem będzie można z małymi smykami wyruszyć na górski szlak, tuptam nogami w miejscu.

O tym jak od najmłodszych lat hartować malucha świeżym górskim powietrzem, a w konsekwencji  jak rozpalić w nim miłość do gór, pisałam w artykule „Gór mi mało i trzeba mi więcej – czyli jak zarazić malucha wędrownym bakcylem” -chętnych zapraszam do lektury.

Z własnego doświadczenia wiem, że wyruszając z dzieckiem na szlak, planując urlop w górach, dobrze mieć dla smyka jakąś niespodziankę, nowy gadżet, który odegra rolę motywatora na wyprawie. I dzisiaj właśnie słów kilka o takim edukacyjnym gadżecie, który nam bardzo przypadł do gustu i rewelacyjnie się sprawdza podczas wędrówek po górach.

Jest to gra edukacyjna MEMO – Zwierzęta Tatr, Wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego.

zdjęcie 2
fot. aktywuj.smyka.pl

Zestaw zawiera 96 kartoników o rozmiarach 7cm x 7cm, przedstawiających 48 gatunków zwierząt. Rewelacyjnym rozwiązaniem jest to, że wśród zwierząt znajdziecie popularne gatunki takie jak: ryś, dzik, wilk czy puchacz, ale są także takie, które zaskoczą małych wielbicieli przyrody, wiedzących już całkiem sporo na temat leśnej fauny. W zestawie znajdziecie chociażby wizerunki: pluszcza, płochacza halnego czy żerdzianki szewca.

Jeśli i te gatunki Wasze dziecko doskonale zna, to zawsze można zachęcić smyka do nauki łacińskich nazw zwierząt, które znajdziecie na każdym z kartoników :)

Filip z Rysiem
fot. aktywuj.smyka.pl

Na szczególne wyróżnienie zasługuje piękna szata graficzna autorstwa Krzysztofa Kokoryna, jak i jakość wykonania gry. Kartoniki są grube i bardzo twarde, zdecydowanie trudne do zniszczenia.

Jak my wykorzystujemy tą grę?

Gra towarzyszy nam praktycznie podczas każdej podróży w góry. Całe opakowanie wrzucamy do bagażnika zawsze wtedy, kiedy wyprawa w góry wiąże się z noclegiem na kwaterze. Wówczas wieczorem, całą rodziną gramy w tradycyjne memo.

Gra pełni u nas także rolę podręcznego atlasu zwierząt. Poszczególne kartoniki (zazwyczaj ok. 5-10 sztuk) z wizerunkami określonych gatunków zwierząt, nasz syn pakuje do swojego plecaka, tudzież wkłada do kieszeni kurtki, zanim wyruszymy na szlak. Nasze zadanie polega na tropieniu, wypatrywaniu właśnie tych gatunków, zadawaniu zagadek dotyczących ich życia i zwyczajów, udawaniu odgłosów, etc.

Oczywiście to w jaki sposób Wy wykorzystacie tą grę – zależy tylko i wyłącznie od Waszej pomysłowości. Ja ze swojej strony gwarantuję, że nie jest to takie zwyczajne MEMO, jego walory edukacyjne są zdecydowanie większe.

gra
fot. aktywuj.smyka.pl

Z czystym sumieniem mogę polecić Wam ten produkt, tym bardziej, że cena jak za tę jakość nie jest wygórowana i wynosi 38 zł. (cena w Wydawnictwie TPN).

Życzymy wspaniałej zabawy :)

*Nadmienię, iż artykuł nie jest wpisem sponsorowanym. Stanowi on subiektywną ocenę produktu dokonaną przez autora wpisu.

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *