Kim zostaniesz jak będziesz dorosły?


chłopczyk z globem

Czym w oczach naszych dzieci jest dorosłość? Jak sobie ją wyobrażają? Jaki malują obraz siebie za te kilkanaście lat? Czy rozmawialiście już na ten temat ze swoim synem czy córką?

Jeśli jesteście rodzicami przedszkolaka, albo smyka nieco starszego, to obstawiam, że chociaż raz zadaliście już swojemu dziecku pytanie „Kim zostaniesz jak będziesz dorosły?”. Mam rację? I co wówczas usłyszeliście?

Jakie pomysły na swoją przyszłość mają dzieci?

Pilot, Nauczycielka, Strażak, Księżniczka, Podróżnik, Tancerka, Paleontolog, Pisarka, a może Rolnik? Ile dzieci tyle pomysłów. Nie sposób wymienić nawet tych najbardziej popularnych profesji. Wszystkie one powstają w oparciu o pierwsze zgromadzone doświadczenia, obserwacje otaczającego świata oraz magię dziecięcej wyobraźni. To co w pomysłach dzieci zachwyca najbardziej, to różnorodność wizji, pasja z jaką powstają i entuzjazm, z jakim smyki potrafią o nich opowiadać. Nie sposób także nie zauważyć dziecięcej wiary i przekonania co do tego, że te marzenia uda się zrealizować. Ciekawość świata, otwartość na wszystko co nowe i brak schematycznego myślenia sprawia, że dorosłość jawi się dzieciom jako świat niekończących się możliwości.

A czy wiesz, że wizje dziecka co do tego, kim zostanie w przyszłości nie są dziełem przypadku?

Nasze dzieci przychodzą na świat obdarzone określonymi predyspozycjami, talentami, cechuje je także wrodzona intuicja. I to właśnie ona sprawia, że wybór pada na ten, a nie inny zawód, że w głowie dziecka maluje się taka, a nie inna wizja dorosłego życia. Dzieciaki podświadomie czują w czym byłyby dobre, co sprawia im przyjemność i motywuje do działania. Szkopuł tkwi w tym, że nie zawsze, nam rodzicom, potrafią racjonalnie uargumentować swoje wybory. Intuicji nie da się przecież na odpowiednie słowa przełożyć. To jednakże skutkuje często tym, że nie traktujemy z należytą powagą i uważnością tego, o czym dziecko marzy.

Jak zatem reagować? Co mówić? Jak motywować?

Kiedy z ust naszego dziecka płyną pomysły dotyczące przyszłości, tego kim chciałoby zostać, gdy będzie już tak duże jak mamusia czy tatuś, często zastanawiamy się: jak powinniśmy zareagować? co powiedzieć? jakie gesty wykonać? Zadanie nie należy do prostych. Ba! Niekiedy potrafi nas paraliżować i skutecznie blokować. Dzieje się tak dlatego, gdyż uświadamiamy sobie, że to od nas zależy co stanie się z marzeniami małego człowieka. Poszybują czy runą z hukiem na ziemię?

Jak od najmłodszych lat rozwijać w dzieciach pewność siebie? Jak pielęgnować w nich wiarę i zaufanie co do dokonywanych wyborów, tak aby uczyć ich zarówno teraz, jak i w przyszłości, podążania za swoimi pragnieniami i marzeniami?

Jakie podjąć działania? Jak rozmawiać z dzieckiem, aby w dorosłym życiu z siłą, energią i uporem charakterystycznym dla buntu dwulatka, umiały walczyć o to, co dla nich w życiu ważne? – o to jest pytanie!

Rola rodziców w tym zakresie jest złożona i wielopłaszczyznowa, a szczegółowe omówienie zagadnienia wymagałoby dobrych kilku, może kilkunastu godzin warsztatów. Są jednak pewne kluczowe działania, które każdy z nas, na bieżąco, może w tym zakresie wdrażać w relacji ja – dziecko.

Rodzicielskie wyzwania i zadania

  1. Pasje i zainteresowania swojego dziecka traktuj zawsze serio, nawet jeśli wydają Ci się one totalnie niedorzeczne i oderwane od rzeczywistości.
  2. Poprzez rozmowy, obserwację i działanie odkryj powody i źródła wyborów Twojego dziecka.
  3. Rozwijaj umiejętności i cechy charakteru, które stoją za zainteresowaniami młodego człowieka.
  4. Motywuj, zachęcaj i wspieraj dziecko w spełnianiu marzeń, zarówno tych małych, jak i tych całkiem dużych.
  5. Pozwól Twojemu dziecku być sobą. Nie zapominaj, że to osobna, niezależna i czasami zupełnie inna od Ciebie istota.
  6. Pamiętaj, że Twoje dziecko ma predyspozycje w określonych dziedzinach. Nie staraj się robić z niego wszystkowiedzącego geniusza, gdyż wówczas może zabraknąć mu czasu na dziecięcą radość, a talenty rozejdą się po kościach.
  7. Pozwól na eksperymentowanie i uczenie się świata. Nie określaj za dziecko co jest ładne, a co nie. Czego warto spróbować, a czego unikać za wszelką cenę. Co przynosi korzyści, a co nie, itd.

Najważniejsze abyśmy zawsze czujnie stali obok, starali się usłyszeć co nasze dzieci do nas mówią i obdarzali je szacunkiem, który w przypadku marzeń małych smyków ma kluczowe znaczenie. Jeśli nasze dziecko będzie czuło, iż szanujemy to, co ono mówi, czuje i robi, będzie czuło się bezpiecznie, będzie miało odwagę sięgać po swoje marzenia, zarówno teraz w okresie dzieciństwa, jak i potem w dorosłym życiu.

Nic w ludzkiej psychice nie wywiera tak silnego wpływu na otoczenie, a szczególnie na dzieci, jak nieprzeżyte życie któregoś z rodziców.

Carl Gustav Jung

A Ty, drogi czytelniku kim chciałeś być, gdy byłeś mały? Pamiętaj, NIGDY, na nic NIE JEST ZA PÓŹNO!!!

 

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *