CHUSTONOSZENIE – Wywiad z ekspertem – Kasią Rengifo Diaz


Przyznam się szczerze, że artykuł na temat chustonoszenia od dłuższego czasu chodził mi po głowie. Niesamowicie podziwiam i trochę też zazdroszczę mamom, które decydują się na taką formę kontaktu z dzieckiem. Jestem przekonana, że fantastycznie wpływa ona, zarówno na mamę, jak i na dziecko. Czy faktycznie tak jest, będę miała niebywała okazję spytać eksperta – Panią Katarzynę Rengifo Diaz – mamę i certyfikowanego doradcę chustowego.

B.Sz: Zanim rozgadamy się już na dobre, chciałabym Panią spytać, czy nie miałaby Pani nic przeciwko temu, abyśmy mówiły sobie na TY. Tak mi łatwiej, tak jestem przyzwyczajona rozmawiać – korporacyjne zaszłości:)

K.RD: Oczywiście Beatko :)

B.Sz: Super, w takim razie do dzieła. Na początek  pozwolę sobie na trochę prywaty, aby nasi czytelnicy poznali Cię nieco lepiej. Kasiu, skąd u Ciebie taka miłość do chust i chustonoszenia i skąd tak niecodzienne nazwisko:)

K.RD: Miłość zaczęła się od pierwszego zamotania mojego synka Diego, kiedy zobaczyłam, że mogę mieć wolne ręce, spokojnie zrobić sobie kanapkę, i wykonywać wiele innych, codziennych czynności, przytulając przy tym cały czas dziecko. Zaczęło się od jednej chusty, skończyło na stosie chust. Uważajcie to bardzo wciągające:) Nazwisko nietypowe, gdyż teść jest Peruwiańczykiem.

B.Sz: Jak i kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z chustonoszeniem?

K.RD: Pamiętam to jak dziś. Codzienny kilkugodzinny płacz, kolki, nawet na sekundę nie mogłam odłożyć Diego, bo był „nieodkładalny”. Wtedy koleżanka powiedziała mi o chustach. Umówiłam się z doradcą chustowym i zaczęłam nosić. Chusta daje ulgę dziecku (lekki masaż i działanie ciepłem) oraz rodzicom (odciążenie obolałych ramion od ciągłego noszenia na rękach). Noszenie, szczególnie w pozycjach, w których brzuszek dziecka ściśle przylega do brzucha dorosłego, pomaga maluszkowi w trawieniu – nam też pomogło.

B.Sz: Co najbardziej cenisz sobie w chustonoszeniu?

K.RD: Bliskość, więź rodzica z dzieckiem. Noszenie w chuście uwrażliwia rodzica na potrzeby malucha. Niemowlę uczy się, że rodzicom można zaufać. Taka wzajemna zależność pomaga tworzyć więź, która procentuje w dalszym życiu. Maluch w chuście aktywnie uczestniczy w życiu mamy lub taty: widzi to, co oni widzą, słyszy to, co oni słyszą. Czuje, że jest częścią tego świata i do niego należy, przy okazji ucząc się, jak funkcjonują rodzice. Maluchy spędzające czas w wózku widzą głównie wnętrze wózka, te, które są pozostawiane w leżaczkach – oglądają otoczenie z perspektywy podłogi.

mHu9qd7
źródło. Archiwum prywatne Katarzyny Rengifo Diaz

B.Sz: Dlaczego chusta, a nie nosidełko?

K.RD: Nosidła ergonomiczne można stosować dopiero wówczas, gdy dziecko samodzielnie siada. Panel takiego nosidła powinien być na tyle szeroki, by sięgać od jednego do drugiego kolanka dziecka, co zapewnia prawidłowe ułożenie nóżek. Wcześniej nosidło nie pozwala na tak dobrą amortyzację kręgosłupa i podparcie główki, jak chusta, która ściśle i ciasno przylega. (Dziecko w chuście jest w pozycji kucznej, czyli „na żabkę”. Wtedy cały ciężar dziecka nie jest grawitacyjnie skierowany do dołu, tylko na rodzica, w związku z czym jego układ kostny nie jest obciążony). Nie skreślam nosideł, sama w nich czasami nosze, częściej mój mąż który uwielbia nasze nosidło.

B.Sz: Co sprawiło, że zdecydowałaś się wziąć udział w profesjonalnym kursie dla doradcy chustowego?

K.RD: Ciągle widzę na mieście wielu rodziców nieprawidłowo noszących dzieci, mam wielką pasję w tym, żeby ich „nawracać”. Pragnę propagować prawidłowe i bezpieczne noszenie dzieci w chustach.

B.Sz: Wiemy już o Tobie nieco więcej, pozwól zatem, że przejdę teraz do pytań, bardziej technicznych, na które, jako mama myśląca o rozpoczęciu przygody z chustonoszeniem, chciałabym poznać odpowiedzi. 

Czy każda kobieta może zdecydować się na chustonoszenie, czy są może jakieś przeciwwskazania?

K.RD: Przeciwwskazaniem do noszenia dziecka w chuście są ciężkie choroby, zarówno dziecka, jak i matki. Nie możemy nosić dziecka w chuście jeżeli np. wymaga ono ciągłego monitoringu czynności życiowych, czy wspomagania oddychania. Przeciwwskazaniem do noszenia może być też ciężka choroba psychiczna matki, uniemożliwiająca jej opiekę nad noworodkiem. Ogólnie mówimy, że jeżeli mama jest w stanie po porodzenie nosić swoje dziecko przez godzinę na rekach, to wtedy jest gotowa nosić swoje dziecko w chuście :)

B.Sz: Od jakiego wieku mogę nosić dziecko w chuście?

K.RD: W dobrze zawiązanej chuście, z zachowaniem fizjologicznej krzywizny kręgosłupa, (pełna kifoza, „literka C” ) od urodzenia :)

12227013_541066156046207_6477049645391435794_n
źródło: www.babydoousa.com

B.Sz: A jaka jest górna granica (wiek, waga dziecka) do kiedy mogę używać chusty?

K.RD: Nie ma górnej granicy. Nosisz do tego momentu, do kiedy pozwala Ci na to dziecko i Twoje ciało.

B.Sz: Jaką chustę wybrać na początek?

K.RD: Najlepiej 100% bawełny, pasiasta (najlepiej w szersze niż węższe pasy, może być po prostu pół na pół). Pasy ułatwiają dociąganie, bo po kolorze łatwiej poznać, którą krawędź pociągnąć by chusta lepiej dopasowała się w danym miejscu.

IXjdQKQ
źródło: Archiwum prywatne Katarzyny Rengifo Diaz

B.Sz: A czy mogę kupić chustę używaną? Czy może zdecydowanie powinna być ona nowa?

K.RD: Jak najbardziej można kupić chustę używaną, to nawet lepiej, będzie od razu miękka, wyrobiona, lepiej się je mota niż nowe. Niektóre nowe chusty bywają sztywne.

B.Sz: Są różne długości chust, na co one wpływają i jaką wybrać, aby służyła mi jak najdłużej?

K.RD: Chusta powinna być dobrana do wzrostu i wagi rodziców. Standardowa długość chusty to 4,6 m, odpowiednia dla osób do rozmiaru 42-44. Osoby drobne i niewysokie mogą wybrać chustę w rozmiarze 4,2 m, a osoby o rozmiarze powyżej 44, powinny zakupić chustę o długości 5,2 m .  Najpopularniejsza to 4,6 pozwala na zawiązanie wielu wiązań. Długość ta, pozwala na posiadanie tylko jednej chusty przez cały okres noszenia.

B.Sz: Na co zwrócić szczególną uwagę podczas zakupu chusty?

K.RD: Czy nie jest  uszkodzona ( czy nie ma dziur jeśli jest używana itp.), czy ma splot skośno-krzyżowy. Splot skośno-krzyżowy jest splotem, dzięki któremu chusta dobrze pracuje (wyciąga się) po skosach, ale trzyma swoją długość – nawet w trakcie dłuższego noszenia.Wyciąganie się tkaniny po skosie sprawia, że chusta świetnie współgra z ciałem dziecka, któremu nadajemy określoną pozycję. Dziecko może dzięki temu wygodnie umieścić się w chuście.

B.Sz.: Dlaczego nie wolno nosić przodem do świata?

K.RD: Podczas noszenia „przodem do świata” dziecko znajduje się w niewłaściwej pozycji. Zamiast zaokrąglonych plecków, kręgosłup jest nadmiernie prostowany. Dodatkowo przerwa jaka występuje między karkiem dziecka, a klatką piersiową osoby noszącej powoduje, że główka nie jest podparta, co może powodować poważne następstwa. Ważne jest to szczególnie u najmłodszych dzieci, które mają obniżone napięcie mięśni szyi i grzbietu. Sytuacja taka nie występuje podczas noszenia „brzuch do brzucha”, gdzie, przy prawidłowym wiązaniu, chusta podpiera główkę dziecka. W pozycji „przodem do świata” nie jest również możliwe właściwe ułożenie nóżek dziecka, tak by były zgięte zarówno w stawach biodrowych, jak i stawach kolanowych, tworząc kształt litery M (tzw. „fizjologiczna żabka”). W noszeniu przodem do świata, większość ciężaru dziecka opiera się na jego kroczu, powodując silny nacisk na spojenie łonowe u dziewczynek, bądź na jądra u chłopców. To nie tylko niekomfortowe dla dziecka, nadmierny ucisk na pachwiny ma również niekorzystny wpływ na krążenie. Taka pozycja może również powodować nadmierną stymulację dziecka (zbyt dużo bodźców), a w konsekwencji jego nadpobudliwość.

B.Sz: Jakie wiązanie jest najlepsze dla noworodka, a jakie dla starszego dziecka?

K.RD: Najczęściej dla noworodków wybiera się „kangurka” albo „kieszonkę”, a dla starszego dziecka wybiera się wiązania na plecach, żeby lepiej widziało świat.

B.Sz: Nie będę Cię teraz prosić o to, abyś opisywała każde z tych wiązań, bo to jak się domyślam trzeba przepraktykować. Jednakże nauczysz mnie tego, kiedy zgłoszę się do Ciebie na lekcję – prawda?

K.RD: Oczywiście, że tak:)

B.Sz: Czy wystarczy mi jedna chusta, czy muszę mieć różne na zimę i na lato?

K.RD: Wystarczy Ci jedna chusta. Ale to jest tak samo jak z ubraniami, jedna chusta nie będzie Ci pasowała do wszystkiego 😉 Teraz na rynku są nawet specjalne kurtki do noszenia dzieci w chustach.  Więc nie musisz się martwić czy Twojemu dziecku będzie zimno.

B.Sz: Jak ubierać dziecko do chusty – czy cieniej niż normalnie?

K.RD: Ubranie dziecka do chusty należy dopasować do temperatury otoczenia, w jakim będziemy przebywać. Należy pamiętać, że chusta stanowi dodatkową warstwę. Zwracamy uwagę na głowę malucha – czapeczka chroni przed zimnem, ale również przed nadmiernym słońcem. Jeśli dziecko jest ubrane w pajacyk albo śpiochy, nie powinny być one ściśle dopasowane. W trakcie wiązania chusty nogawki nieco się podnoszą, dlatego musimy zwrócić uwagę, czy nie uciskają na palce u stóp (nawet lekki ucisk jest niedopuszczalny). Łatwym rozwiązaniem jest ubieranie dziecka w spodenki i skarpetki bądź wybieranie pajacyków i śpiochów o większym rozmiarze. Uważajmy, aby nie przegrzewać dziecka – temperaturę sprawdzamy na karku malucha. W chłodniejszych porach roku, powinniśmy nosić nasze dziecko pod okryciem wierzchnim (kurtką/polarem) ponieważ,  spełniamy wtedy rolę „grzejnika”, dziecko noszone na kurtce jest odizolowane od ciepła rodzica. Tak jak wspomniałam na rynku są już do kupienie odpowiednie kurtki i polary do noszenia dzieci w chustach.

Pegazy-19
źródło: Archiwum prywatne Katarzyny Rengifo Diaz

B.Sz: W czym możesz pomóc rodzicom, chcącym rozpocząć przygodę z chustonoszeniem?

K.RD:  Uczę prawidłowej i bezpiecznej pozycji dziecka w chuście, uczymy się wiązać na profesjonalnych lalkach, a gdy rodzice są już gotowi, wiążemy na dziecku. Służę również pomocą w wyborze idealnej chusty dla rodziców, mam w domu różne chusty (długość, domieszki), aby rodzice mogli dotknąć, porównać i zastanowić się jaka chusta będzie dla nich odpowiednia.

B.Sz: Jak i gdzie można Cię łapać?

K.RD:  Obecnie możecie łapać mnie w Peru ;). Od Stycznia jestem z powrotem w domu, we Wrocławiu. Lekcji udzielam przede wszystkim w domach przyszłych rodziców noszących.

Mój nr 731005958,
email:katarzynarengifodiaz@gmail.com
fanpage:  https://www.facebook.com/doradcachustowykasiarengifodiaz

B.Sz: Powiadasz w Peru, czemu nie, ja się już pakuję. Sylwester pod Andami- jupiiiii:) A tak poważnie, Kasiu serdecznie dziękuję Ci za wspaniałą rozmowę i mile spędzony czas. Myślę, że Twoje wskazówki przydadzą się nie jednej mamie. Bardzo się cieszę, że mogłam Cię poznać.

Beata

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *