Relacja ze zlotu Czarownic ( Pasterka, Marzec 2016r.)


Z każdej AS’owej wyprawy w góry, wracam bogatsza o nowe znajomości, wspomnienia, zdjęcia i przemyślenia. Tak jest i tym razem. Zlot Czarownic to były dwa dni przepełnione magią, pozytywną energią, siłą i serdecznością. To spotkanie kobiet, tak różnych pod względem wieku, wyglądu, doświadczeń życiowych czy zawodowych, a mimo wszytko tak do siebie podobnych.

„Kiedyś ktoś mnie zapytał: „Dlaczego chodzisz po górach?”. Odpowiedziałem, że ludzi można podzielić na dwa rodzaje:
a) na tych, którym tej pasji nie trzeba tłumaczyć
b) na tych, którym się jej nie wytłumaczy”

Piotr Pustelnik

Moim kochanym Czarownicom, tej pasji tłumaczyć nie trzeba, w końcu nie bez powodu i nie przez przypadek znalazły się na liście uczestniczek Zlotu.

A jak nasz Zlot wyglądał, zobaczcie sami.

Jak na rasowe Czarownice przystało podczas wyjazdu:

  • Polatałyśmy trochę po okolicy….

DSC_0072-001

DSC_0084

DSC_0129-001

DSC_0246

DSC_0265

DSC_0278

  • Sięgnęłyśmy do magii…zabawy było przy tym co niemiara.

DSC_0162

DSC_0173

DSC_0177

DSC_0168

DSC_0172

DSC_0167

  • Uraczyłyśmy podniebienia wybornym jadłem… 

DSC_0292

DSC_0133

DSC_0017

DSC_0140

  • Spędziłyśmy wieczór na zabawie i rozmowach o życiu….co to były za wykłady:)
    DSC_0194

„…Góry tylko wtedy mają sens, gdy jest w nich człowiek ze swoimi uczuciami, przeżywający klęski i zwycięstwa. I wtedy, gdy coś z tych przeżyć zabiera ze sobą w doliny…”

Andrzej Zawada

Co ja podczas Zlotu otrzymałam od moich Czarownic? 

Dostałam więcej, niż mogłabym sobie wymarzyć. DOSTAŁAM SKRZYDŁA. Dziewczyny mocno przytwierdziły je do mojego plecaka i powiedziały, że mam lecieć, że mam się nie bać, że one są przy mnie. I nie dalej, niż dzień po powrocie w doliny, a było to w poniedziałek z rana, pokazały, że faktycznie tak jest. Taką siłę i taką moc, mogą mieć tylko Czarownice. Dziewczyny, słowo dziękuję to za mało, aby oddać co czuję…..ale nie umiem znaleźć bardziej odpowiedniego.

Zlot Czarownic już się zakończył, jednakże wspomnienia, jakie pozostawił na długo pozostaną z nami.

Poznaj opinie uczestniczek…

Jeśli zastanawiasz się czy takie wyjazdy to coś dla Ciebie, zaczytaj się w opiniach samych uczestniczek, może tam znajdziesz odpowiedź.

DSC_0233

Marta:„Wyjazd do Pasterki był przecudowny :-). To był mój pierwszy wypad w góry od kilkunastu lat, bardzo się cieszę, że mogłam w nim wziąć udział oraz poznać tyle wspaniałych kobiet. Pogoda zimowa, niesamowite widoki, górskie szlaki otulone śniegiem, orzeźwiające powietrze, a w schronisku w Pasterce pyszne jedzenie, przyjazna atmosfera, dźwięk gitary, DixIt i oczywiście my Czarownice, 10 super babek, wnoszących ciekawe historie podczas wspólnego biesiadowania w sobotnie popołudnie :-) Tak właśnie zapamiętam ten wyjazd”.

DSC_0061

Agnieszka: ” Kilka słów ode mnie na temat wyjazdu. Sama jego zapowiedź i plan zasługują na 6+. Miałam celujący z organizacji ruchu turystycznego, ale Twój plan zrobiony był z taką dokładnością, która zasługuje na najwyższą z najwyższych ocen. Dałabym 10! Profesjonalizm w najwyższym pojęciu. Każdy najmniejszy szczegół ustalony i dopięty. Uczestniczki mogły się czuć bezpiecznie, a to jest najważniejsze. Niesamowite, jak dużo osób kompletnie się nieznających przyciągniesz i zrobisz niesamowity wyjazd z cudowną atmosferą. Do tego jak zawsze odrobina psychologii – zawsze potrzebna uważam. Dla mnie to był cudownie spędzony czas w zabawnym, inteligentnym towarzystwie. Przyjechałam do domu naładowana pozytywną energią i mocą do codziennego działania.Dziękuję Ci i bardzo się cieszę na Twoje nowe projekty (Uniwersytet Wędrowny www.unigoo.pl) i nie mogę się już doczekać następnej przygody z Tobą.

DSC_0022Gosia: „Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam wziąć udział w tym wypadzie. Decyzja moja był spontaniczna. Czekała mnie prawdziwa wyprawa i było to dla mnie swoistego rodzaju wyzwanie przede wszystkim ze względu na odległość, ale także organizacje czasu w pracy i w domu. Po raz pierwszy na czas trzech dni zostawiałam męża i synów w domu. Pragnę dodać, że wyjeżdżając, znałam tylko jedną osobę. Co mogę powiedzieć po? Na pewno było to niezwykłe i bardzo intensywne przeżycie. Jestem pod wielkim wrażeniem energii, pomysłowości i Twojego zorganizowania Beatko. Wszystko było doskonale zaplanowane nawet nieprzewidziane sytuacje. Poznałam świetne osoby, które podobnie jak ja chciały przeżyć coś niezwykłego, znaleźć odskocznie od dnia codziennego, poznać nowych ludzi i miejsca.  Wydarzenie to dało mi wiarę, że bardzo wiele w życiu zależy od chęci człowieka, że czasem trzeba niewiele by przeżyć bardzo wiele. Poza wszystkim nieporównywalny z niczym był kontakt z naturą, górami, które ostanie raz widziałam jako dziecko. To wszystko składa się na niepowtarzalną atmosferę i pozostanie pięknym wspomnieniem w mojej głowie i sercu…pozostawionemu w Pasterce”.

DSC_0013

Dorota: „Wyjątkowa kobieta zorganizowała perfekcyjny w każdym calu wyjazd w przepiękne miejsce. Stworzyła niezapomnianą atmosferę, dzięki której każda z nas czuła się potrzebna, oczekiwana i jedyna. Następnym razem- jadę w ciemno:)”

 

DSC_0092Dominika: „Niekiedy decyzje podjęte całkowicie spontanicznie, pod wpływem chwili, okazują się tymi najlepszymi w życiu. Tak się właśnie rzecz miała z moim wyjazdem do Pasterki na Zlot Czarownic. Zupełnym przypadkiem natknęłam się na Facebooku na ogłoszenie (będące zarazem zaproszeniem) o wyprawie w góry w całkowicie babskim gronie. Nikogo nie znałam, obca mi też była strona Aktywuj Smyka, ale pomyślałam: „Dlaczego by nie? Kocham góry, a i kobiece towarzystwo będzie miłą odmianą po moim codziennym, wybitnie męskim środowisku domowym.” (mąż, syn i kocur). I mimo licznych przeszkód i zawirowań udało mi się dopiąć wszystko i wyjechać. Bardzo potrzebowałam chwili dla siebie, oddechu, przestrzeni, gór i tego kobiecego grona. No i się nie zawiodłam, bo wyjazd okazał się być przewspaniały! Spełnił wszystkie moje oczekiwania, i to z nawiązką :D. Poznałam fantastyczne kobiety, otwarte na świat i innych ludzi, pełne radości życia i tej dobrej, kobiecej energii :). Góry jak zwykle cudowne, powitały nas prawdziwie zimową aurą – śnieg na pół metra, sople lodu i oszronione drzewa robiły niesamowite wrażenie – prawdziwa Kraina Śniegu! Samo Schronisko Pasterka, w którym byłam pierwszy raz, okazało się niesamowicie klimatyczne i przytulne, z pysznym jedzonkiem i przemiłą obsługą. Wieczór spędzony na długich rozmowach i grze w Dixita był tak ciekawy i inspirujący, że mimo zmęczenia i niewyspania (musiałam wstać o piątej rano) w ogóle nie chciałam iść spać. Następnego dnia, w niedzielę, trzeba było już wracać – i to jest chyba jedyny minus tej całej wyprawy, bo wcale jeszcze nie chciałam! Jedno jest pewne – na następny Zlot też pojadę :). Możecie być tego pewni! :)

DSC_0063RenataPierwsze skojarzenia, jakie nasuwają się w związku z wyprawą to …Widoki jak z baśniowej Narnii, a atmosfera jak za dobrych czasów licealnych, czy też studenckich. Samo miejsce Pasterka  „Będąca na krańcu świata” nastrajało do obcowania z naturą i przeżywania chwili „tu i teraz”. To właśnie takie chwile powodują, że człowiek wraca z wyjazdu naładowany świeżą energią i gotowy do działania. Dodatkowym atutem, lecz jak ważnym dla łakomczuchów, było domowe jedzenie o porcjach godnego prawdziwego górala. Widoki piękne, miejsce klimatyczne, jedzenie smaczne, a do tego fajni ludzie, których poznałam podczas wyjazdu. A nowe osoby to nowe spojrzenie na różne sprawy i otaczający nas świat. Dlatego jestem pełna podziwu dla naszej organizatorki Beaty, która oprócz profesjonalnej organizacji wyprawy  ma świetne podejście do ludzi  i szczęście do pogodny – lepiej być nie mogło.

DSC_0103EdytaNie jestem wspaniałym pisarzem, ale na pewno chciałabym powiedzieć, że się nie zawiodłam:) Wyprawa bardzo profesjonalnie przygotowana, niesamowita ciepła atmosfera, magiczni ludzie pełni pasji i chęci do wspólnej wyprawy. Po raz drugi przekonałam się,że warto było poświęcić ten czas na wyprawę górską, bo góry to wolność, radość i siła. Samo przebywanie w nich sprawia, że człowiek łagodnieje i zachwyca się wszystkim co go otacza. Zimowa aura dodała im magii. I tak jak w piosence z bajki „Kraina lodu” nasuwają się słowa:

Zobaczę dziś, czy sił mam dość,
by wejść na szczyt, odmienić los
I wyjść zza krat, jak wolny ptak
O tak!
Mam tę moc, mam tę moc!
Mój jest wiatr, okiełznam śnieg
Mam tę moc, mam tę moc!
I zamiast łez jest śmiech!
Wreszcie ja, zostawię ślad!

DSC_0248Iza: Cudowny wyjazd w gronie fantastycznych kobiet! Odpoczynek, oddech, relaks, inspirujące rozmowy, dużo śmiechu i zabawy, kontakt z naturą, górskie wędrowanie, co nieco dla kubków smakowych, dużo dobrej energii… i to wszystko w niespełna dwa dni. Do tego wspaniała organizacja i bardzo trafione miejsce – czego można chcieć więcej? Czekam na kolejny raz :) 

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *