Dolina Baryczy na rowerach – Rezerwat „Olszyny Niezgodzkie”


Kiedy członkiem rowerowej wyprawy jest przedszkolak, tudzież smyk w wieku szkolnym, warto tak zaplanować trasę przejazdu, aby znalazły się na niej różnego rodzaju atrakcje, sukcesywnie motywujące do pokonywanie kolejnych kilometrów.

Nasi synowie, starszy zwłaszcza, to wielcy miłośnicy przyrody, wiele radości i chwil autentycznego zachwytu dostarcza im ot, chociażby: macanie wiórek narobionych przez bobra, śledzenie za pomocą lupy korników, gmeranie patykiem w objedzonych już przez mrówki kościach dzika, wypatrywanie ptaków, czy nieporadne próby złowienia żaby.

DSC_0009

DSC_0027-001

DSC_0056

Nie małą atrakcją są też kanapki i możliwość biwakowania na świeżym powietrzu. Czasami nawet mam wrażenie, że to jest największą atrakcją. Stwierdzenie to śmiem wysunąć po tym, jak z wyjazdu na wyjazd, kanapek i różnego rodzaju przysmaków, przygotować muszę coraz więcej. O dziwno, nigdy nic nie zostaje. Znacie to skądś? Czy Wasze dzieci też tak mają?

DSC_0016

To już kolejna nasza rowerowa wyprawa w Dolinę Baryczy. Wracamy tam często, gdyż jest to teren doskonale przygotowany do celów rodzinnej turystyki rowerowej. Świetnie się też nadaje do ćwiczenia umiejętności samodzielnej jazdy rowerem przez dzieci.

Tym razem nasz przejazd rozpoczęliśmy w Rudzie Sułeckiej, z parkingu koło Gospody 8 Ryb. Nawiasem mówiąc, bardzo sympatyczne miejsce, na jakieś większe uroczystości typu: komunie, wesela, itp.

Za cel naszej wyprawy obraliśmy Rezerwat „Olszyny Niezgodzkie”. Rezerwat położony jest nad rzeką Ługą w pobliżu wsi Niezgoda. Jego wielką atrakcją jest „Las na wodzie”, w którym zachowały się malownicze i niedostępne olsy. Więcej na temat Rezerwatu przeczytasz TUTAJ.

DSC_0055-001

DSC_0048

DSC_0049

DSC_0064

Trasa naszego przejazdu wyglądała następująco.

Trasa w większości prowadzi po utwardzonej nawierzchni, tylko niewielkie odcinki wiodą przez piaski. Nasz 6 letni syn, który dopiero od tego roku jest samodzielnym rowerzystą, pokonał ją bez większych kłopotów.

Opis innej trasy, jaką przemierzyliśmy z dziećmi w Dolinie Baryczy znajdziecie we wpisie pt. Z cyklu „miejsca godne polecenia” – Dolina Baryczy – czyli nasz birdwatching na rowerach.

 A może teraz Ty polecisz nam jakąś trasę?

uściski,
b.

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *