Bory Tucholskie i nasza Kaszubska Marszruta


Mając dzieci z kategorii „żywe srebro” czas wolny planujemy tak, aby dobrze je zmęczyć, gdyż tylko wówczas jest jakakolwiek szansa na odpoczynek:)  Tak też było podczas tegorocznych wakacjach, do których pozwólcie, że dzisiaj powrócę. We wpisie tym, chciałabym się z Wami podzielić, naszym wielkim odkryciem i zachwytem zarazem – Kaszubską Marszrutą.

Na Kaszuby, a dokładnie na kemping w miejscowości Małe Swornegacie trafiliśmy w pierwszej połowie sierpnia, po kilku dniach odpoczynku nad polskim morzem. Pogoda na plażowanie nie była najlepsza, ale na jazdę rowerem jak najbardziej, więc grzechem byłoby tego nie wykorzystać.

DSC_0730

DSC_0569

Po kilku minutach na kempingu wiedziałam, że będzie to doskonałe miejsce na bazę biwakową dla naszej czwórki. Środek sosnowego lasu, tuż przy Jeziorze Karsińskim, dużo miejsca do zabawy i mało ludzi. I się nie pomyliłam. Chłopaki czuły się tam jak przysłowiowa „ryba w wodzie”. Łatwy dostęp do przyrody i tego, czym ona dysponuje, genialnie pobudzał ich kreatywność, nie było miejsca na nudę. Za to w naszej przyczepie, w której i tak miejsca jest jak na lekarstwo, co chwila przybywało nowych skarbów, znalezisk, trofeów. A to szyszki, a to kamienie, innym razem konar z drzewa czy ślimaki w słoiku.

DSC_0634

DSC_0573

Nam ta kameralność kempingu również bardzo odpowiadała. Można było np. spokojnie napić się herbaty nad brzegiem jeziora czy zrobić wieczorem grilla.

DSC_0567

DSC_0628

Mimo zachwytu nad kempingiem nie przyjechaliśmy tu jednak siedzieć na miejscu, plan był zgoła odmienny. Naszym celem było zapoznanie się ze szlakami Kaszubskiej Maszruty.

Czym jest Kaszubska Marszruta?

Kaszubska Marszruta to doskonale przygotowana sieć ścieżek i szlaków rowerowych, które powstały dzięki powiatowi chojnickiemu i okolicznym gminom – Brusy, Czersk, Chojnice, i Konarzyny. Ale to nie tylko ścieżki, to też cała związana z tym infrastruktura (kładki, mosty, miejsca odpoczynku, tablice informacyjne i przyrodnicze, oraz specjalnie wydana mapa). Całość tworzy projekt, genialnie wykorzystujący potencjał tamtejszych regionów – oby więcej takich inicjatyw w naszym kraju.

DSC_0154

DSC_0576

Jak wyglądają tamtejsze ścieżki rowerowe?

Głównym założeniem i wielkim atutem projektu, jest odsunięcie tras rowerowych od dróg publicznych, wykorzystywanych przez samochody. Dzięki temu trasy te rewelacyjnie nadają się dla rodzin z dziećmi. Nie trzeba obawiać się o bezpieczeństwo nawet początkującego rowerzysty, jak to miało miejsce w naszym przypadku. Trasy rowerowe w Borach Tucholskich okazały się świetnym treningiem dla naszego starszego syna.

DSC_0579

DSC_0710

DSC_0590

Czasami jednak pokonywane odległości były zbyt duże i trzeba było skorzystać z dobrodziejstwa sztywnego holu – wówczas nasze dystanse przekraczały 40km dziennie.

DSC_0708

DSC_0691

DSC_0592

Ścieżki są niezwykle malownicze – raz biegną środkiem lasu, a innym wzdłuż brzegu jeziora. Ta różnorodność sprawa, że stosunkowo łatwo jest dzieci zainteresować tym, co widzą po jednej, czy po drugiej stronie. Nie zmienia to jednak faktu, że na wszelkich tego typu wyprawach największą atrakcją są kanapki i piknik na trawie.

DSC_0698

DSC_0665

Co poza rowerami?

Aktywny wypoczynek z dziećmi to w naszym przypadku strzał w 10. Jednakże, aby nie przedobrzyć i nie zniechęcić dzieciaki co 3 – 4 dni robimy dzień skoncentrowany na innych aktywnościach.

  • Trochę kultury i historii Kaszub

W Borach Tucholskich tego typu atrakcją było, chociażby udział w Teście Kaszuba i „liźnięcie” przez nas nieco historii i tradycji tych regionów.

DSC_0545

DSC_0538

DSC_0544

  • Lody i plac zabaw nad Jeziorem Charzykowskim

Jak to z dziećmi bywa, doskonałą atrakcją może być wycieczka na lody i plac zabaw. Na te atrakcje wybraliśmy się do miasteczka letniskowego Charzykowy.

DSC_0669

DSC_0676

DSC_0674

  • Grzyby…..dużo grzybów!
    Nie sądziłam, że chłopaki będą podzielać moje zamiłowanie do zbierania grzybów. Jednakże bardzo miło mnie zaskoczyli i wprawili w zdumienie, kiedy to ze ściółki, swoimi paluszkami, wyjmowali najmniejsze okazy. O matulo, smak zupy grzybowej z Borów na długo pozostanie w naszej pamięci.

DSC_0727

DSC_0724

  •  Spływy kajakowe
    Nam w te kilka dni, jakie spędziliśmy na Kaszubach, wprawdzie nie udało się popływać kajakami, ale na pewno nadrobimy te zaległości, gdyż Swornegacie, to doskonałe miejsce wypadowe na spływy, chociażby: Brdą, Zbrzycą, Wdą, Piławą i wieloma innymi rzekami. Więcej na ten temat przeczytać możecie TUTAJ.

Kochani, kończę już tę krótką relację z naszych rowerowych wakacji na Kaszubach. Niezmiernie się cieszę, że udało się nam odkryć tak piękny zakątek Polski. Ciekawe jakie inne jeszcze przed nami? Zdecydowanie polecam Wam Bory Tucholskie, jako świetne miejsce na aktywny, rodzinny odpoczynek z dala od tłumów i miast.

Zdecydowanie polecam,
b.

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *