Dziennik Łowcy Przygód, Extremalne Borneo


Wprawdzie na okładce widnieje napis „Rodzicom Wstęp Wzbroniony”, jednakże podstępnie wykorzystaliśmy fakt, że nasz starszy syn nie osiągnął jeszcze biegłości w samodzielnym czytaniu i również wkradliśmy się do świata Simona Radzimierskiego. Świata pełnego barw, smaków, niezapomnianych przeżyć i przygód. Przez kilka wieczorów z rzędu, mieliśmy niebywałą okazję, robić nura w opowieści o ekstremalnym Borneo.

W podróż zabrał nas 8 letni (wówczas) chłopiec (bloger i podróżnik) i jego rodzice. Simon opowiedział nam o swojej wyprawie do dżungli, o przeżytych tam przygodach, spotkanych ludziach, roślinach i zwierzętach. Naszą uwagę skierował również na różne, przydatne w ekstremalnych sytuacjach umiejętności i gadżety ot, chociażby na bidon ze specjalnymi filtrami, dzięki którym można pić wodę z zabłoconej kałuży. Jak sądzicie, co nasze dziecko teraz chcę dostać na urodziny? No właśnie:) Oczywiście zaraz potem chce zabrać ten prezent do szkoły, aby pokazać go kolegom? Jest wyzwanie :) Co gorsza, wiem doskonale, że wypicie wody z kałuży, nie stanowiłoby dla naszej latorośli najmniejszego kłopotu:)

DSC_0025

DSC_0011

DSC_0015

DSC_0024

DSC_0037

DSC_0036

Wracając jednak do książki – jest to pisana lekkim piórem, dostosowanym do wieku odbiorców relacja z podróży. Poprzez obrazy, zdjęcia, mapy czy komiksy przybliża młodemu czytelnikowi  świat fauny i flory na Borneo.

DSC_0032

DSC_0013

DSC_0027

DSC_0020

To jedna z tych książek, które zarówno dzieci, jak i rodzice czytają z dużym zaciekawieniem i myślami typu „też bym tak chciał/chciała.”

Naszemu 7 latkowi, który ma już na regale naprawdę sporo książek podróżniczych, ta wyjątkowo przypadła do gustu. Może to kwestia samego głównego bohatera, któremu tak jak i Filipowi, dziwnym trafem przydarzają się różne ciekawe historie.

Teraz kiedy znamy już Simona, jego poczynania śledzimy na bieżąco na jego blogu: planetkiwiblog.com

simon blog

Zdecydowanie polecam na długie jesienne wieczory.
b.

 

Komentarz

  1. Dominika powiedział(a):

    Hej Beatko, bardzo ciekawa książka! Chyba już wiem, co kupię Piotrkowi do czytania, jak tylko przebrniemy przez mity greckie (ma ostatnio hopla na ich punkcie) :D.
    Ściskam Cię mocno,
    Dominika

    Wrzesień 17, 2017
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *